Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.

Jakiś czas temu doszliśmy z żoną do wniosku, że przydałby nam się taki ładny, dłuugi stół z bala (najlepiej jesionowego, lub dębowego, by stał wiecznie) pod wiatę w naszym ogrodzie. Przejrzałem oferty na takie stoły w internecie i hm.. okazało się, że  są dwa rodzaje takich stołów i oba nie spełniają moich wymagań:

  • z bala ale sosnowego, stylizowane na takie typowe, polsko-góralskie konstrukcje ogrodowe sprzedawane na allegro – nawet ładne, ale nie tego szukałem
  • z bala dębowego, nie dłuższe niż 2 metry ale za to bardzo drogie. Niejednokrotnie droższe niż 3-4 tys złotych ! – ładne, ale stanowczo za drogie i za krótkie

W  związku z powyższym postanowiłem taki stół wykonać sam. Całe szczęście mam dziadka na wsi, a w jego szopie znalazłem bardzo stary bal dębowy o długości ponad 3 metrów i grubości ponad 6cm. Na początku myślałem, że ma ok 10 lat, ale dziadek powiedział, że na pewno leży już od ponad 15 lat. Tak więc był całkiem suchy.

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.

Miałem więc już długi, bardzo ciężki kawałek dobrego drewna, który jednak wymagał sporo pracy. Postanowiłem, że mój stół będzie płaski! Ja wiem, że to wydaje się normalne, ale wiele ze stołów z bala, które widziałem nie jest płaskich, a są tylko przeszlifowane od góry. Trudno na czymś takim postawić szklankę, by się nie bujała.

Ja chciałem mieć ładny, gładki i płaski stół. Przypomniałem sobie o moim heblu, który kiedyś kupiłem w jednym z tych wielkich budowlanych marketów. Hebel nie był zbyt dobrej jakości i był tępy. Musiałem go wiec naostrzyć i nieco przedłużyć (dłuższym heblem łatwiej uzyskać gładką powierzchnię i nieco trudniej jest nim narobić szkód w drewnie). Zamontowałem więc do niego dwa równe kawałki klepki podłogowej i w ten sposób uzyskałem narzędzie, którego potrzebowałem.

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.Szybko zabrałem się do pracy i równie szybko tego pożałowałem. Okazało się, że praca strugiem jest zarówno ciężka, trudna i czasochłonna. Dobrze, że mój kawałek drewna był bardzo nierówny, bo moimi pierwszymi pociągnięciami nieźle zniszczyłem drewno :) całe szczęście, jak już opanowałem hebelek, to zdjąłem górki razem z wrębami, które w nich zrobiłem. Podczas pracy nabrałem szacunku do starych rzemieślników, którzy pracowali tak ręcznie, nim były dostepne narzędzia elektryczne. Kurde, wierzcie mi, praca strugiem w tak twardym drewnie jak dąb i tak pokręconym jak mój kawałek (cały czas musiałem zmieniać kierunek heblowania, by nie pracować pod włos i nie wyrywać drewna) nie jest łatwa. Nie wiem, czy podjąłbym się tej pracy po raz drugi.

Jak już skończyłem pracować z heblem, to musiałem jeszcze poprawić drobne rysy, które zrobiłem w moim stole. Tych rys na zdjęciach nie widać, ale widać je na filmie, na którym opisuje krok po kroku postęp moich prac. Zachęcam wiec do oglądania, bo czytać opis to jedno, ale jednak na filmie widać to lepiej.

Stolik gładki, to teraz przyszedł czas na nogi. Muszę przyznać, że spędziłem dużo czasu szukając nóg w internecie. Po pierwsze dlatego, że chciałem żeliwne, a nie aluminiowe. Chciałem też, by były oryginalne, różne od tych oferowanych na allegro. Udało mi się w końcu znaleźć bardzo ładnie wyglądające nogi z orzełkiem. Tu mała wskazówka, jeśli ktoś chciałby robić podobny stół. Nie szukajcie nóg z dopiskiem ‚rustykalne’ bo są o 200% droższe. Co więcej, nogi takie jak znalazłem kosztują od 50 zł na allegro do 500 zł w sklepach designersko-modnych. Warto wiec poświęcić chwilę, by poszukać czegoś tańszego.

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.Nogi zamontowałem na grube mosiężne wkręty (te czarne kompletnie się nie nadają. Jak drewno zacznie pracować, to pourywa im główki). Mój stół ma prawie 3 metry długości, mocowanie nóg, to tylko 3 śruby, co jest stanowczo za mało. Musiałem więc dorobić wzmocnienie. Użyłem do tego płaskownika stalowego zamonntowanego do stołu i nogi pod kątem ok 45 stopni. Wymiary płaskownika to ok 80cmx3cm i 4mm grubości. Chodziło o to, by był możliwie jak najbardziej płaski, by nie rzucał się w oczy.

Płaskownik zagiąłem, obciąłem i nawierciłem otwory pod śruby 12mm. Takie wzmocnienie okazało się być w 100% trafione. Sprawdzilem to na sobie, gdy skończyłem projekt, wszedłem na stół, który spokojnie utrzymał mój ponad 100kg ciężar. Super!

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.Nogi zostały pomalowane czarną półmatową farbą. Użyłem dość drogiej farby, która teoretycznie ma dobrze hamować rozwój rdzy. Nogi są żeliwne, a więc wrażliwe na takie uszkodzenie.

W moim stole postanowiłem zachować korę drzewa. Okazało się, że przylega bardzo mocno do blatu, ładnie wygląda, więc po co ją zdejmować? Musiałem tylko podkleić ją miejscowo za pomocą wodoodpornego kleju poliurethanowego.

Jak już blat był gotowy do lakierowania, odkurzyłem go (samo zamiatanie nie wystarczy, jeśli che się mieć gładki stół, bez ‚farfrocli’).

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.Lakierowałem mocnym, wodoodpornym lakierem poliurethanowym. 4 warstwy. Po każdej warstwie (poza ostatnią) musiałem przeszlifować stół drobnym papierem (400), by mieć naprawdę gładką powierzchnię. Wyszło naprawdę ładnie, bo stół jest bardzo gładki (na tyle na ile mógł być, biorąc pod uwagę lakierowanie na dworze ;-) ).

Aha, jedna rzecz. Użyłem poliurethanu, by uzyskać dobrą powłokę ochronną przed np rozlanym sokiem, czy winem, oraz, by dodatkowo przykleić korę do drewna (już tak kiedyś robiłem i wiem, że to działa). Gdybym miał pewność, że nikt stołu chlapać nie będzie, użyłbym wtedy pewnie oleju, który jeszcze ładniej wyciągnąłby fakturę drewna.

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.Cóż i to już wszystko. Stół, jak dla mnie, wyszedł bardzo ładnie. Jestem zadowolony, no i nie wydałem na niego 4 tyś złotych ;) Skoro juz przy kosztach jesteśmy, to kosztował on mniej wiecej tyle:

  • papiery scierne – 60 zł
  • lakier – 80 zł
  • wałki/pędzel – 30 zł
  • nogi – ok 200 zł
  • płaskownik – 20 zł
  • bal dębowy – za darmo, z szopy od dziadka, nie wiem za ile takie rzeczy można kupić

Podsumowując, jeśli ktoś ma ciekawy kawałek drewna, zachęcam do wykonania podobnego stołu. Nogi można znaleźć naprawdę różne, od rustykalnych po zupełnie proste, nowocześniejsze, tak więc taki stół nie musi stać w ogrodzie, a z powodzeniem może zdobić wnętrze domu.

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.

 

 

Ocena: 5/5 (głosów: 12)

Podobne posty

9 komentarzy do “Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.

  • Wiesz co.. mógłbym Ci powiedzieć, że tak mi się bardziej podoba i wolę naturalne pęknięcie ale… po prostu taki ogon robi się bardzo trudno, bal jest bardzo gruby i jestem pewien, że nie potrafiłbym tego wykonać tak dokładnie i starannie, by być w 100% zadowolonym.

    Zdaję sobie sprawę, że to pęknięcie może się powiększyć, aczkolwiek dąb już się nieźle wysuszył, no i dęby nie pracują tak bardzo, jak np jesiony, więc liczę, że nie będzie się to powiększać w najbliższej przyszłości.

    kiedyś zrobiłem tkai mniejszy stolik z przekrojonego odziemka brzozy. Taki plaster byl wiec znacznie bardziej narazony na popekanie, niz drewno cięte wzdłóż drzewa (tzn sloi). Pokryłem go wtedy też poliurethanem i ma teraz 3 lata, ani lakier nie spękał, ani pęknięcia się nie powiększyły.

    Odpowiedz
    • To że blat jest gruby nie powinno mieć znaczenia bo połączenia nie robi się na całej długości. Ale na pewno nie jest to prosta sprawa i lepiej sobie najpierw trochę poćwiczyć przed finalną realizacją. Stolik rewelacja :)

      Odpowiedz
  • Fajny, podoba mi się. Sam kiedyś przymierzałem się do zrobienia czegoś podobnego na działkę, ale jak to w życiu bywa – pomysł utknął gdzieś w przedbiegach. Może teraz się uda…

    Odpowiedz

Odpowiedz

anuluj

Długi drewniany stół dębowy. Prosty, ale jednak pracochłonny.

Nie przegap nowych projektów!

Zapisując się na nasz Newsletter będziesz miał pewność, że nie przegapisz żadnego nowego projektu opublikowanego w Majsterkowie!

Od teraz nie przegapisz żadnego projektu!

Masz uwagi?