Odratowana pralka

Zastanawiasz się, czego warto nie wyrzucać? Zapytaj tutaj.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Wojciech_G92
Młodszy majsterkowicz
Posty: 9
Rejestracja: 30 wrz 2014, 10:20
Lokalizacja: Koszalin

Odratowana pralka

Post autor: Wojciech_G92 » 3 lis 2014, 22:30

Witam majsterkowiczów!

Czy zdarzyło się komuś, by w sprzęcie domowym, dającym oznaki życia, zepsuł się ten kluczowy element, który na pierwszy rzut oka kwalifikuje go do złomowania? Zgaduję, że każdemu przynajmniej raz. Jestem człowiekiem, który nie lubi wyrzucać czegokolwiek, co da się naprawić. Tak było z moją WFL1200PL od Bosch'a.

Sprzeciwiając się nurtowi wymiany AGD na nowe, dokładnie sprawdzam działanie pralki. Na dowolnym programie, słychać napełnianie wodą, "cykanie" przekaźników, wreszcie odpompowanie. Brakuje nam tylko obrotów bębna.
Zdjęcie blatu, odkręcenie panelu przedniego, to raptem 6 śrub.

Po odpięciu wszystkich konektorów i zdjęciu plastikowej osłony, oczyściłem miejsce wyglądające na spalone. Znalazłem też ścieżkę doprowadzającą zasilanie z przekaźnika do silnika, której fragment dosłownie wyparował. Tak na prawdę, dzięki zwężeniu w tym miejscu, które producent przewidział nie przypadkowo, nie spaliła się reszta elektroniki, lub co gorsza - nie powstał pożar.

Po przewróceniu sprzętu na bok, uzyskałem dostęp do silnika. W moim przypadku, po kilkunastu latach prania, szczotki podziękowały za współpracę. Udało mi się je wymienić bez demontażu zespołu napędowego.

Po tej operacji, uciąłem kawałek drucika miedzianego (fi~0,6mm), wlutowałem w miejsce wypalonej ścieżki, oraz lekko nadpiłowałem, aby ewentualnie w przyszłości przepalił się w tym samym miejscu.
Ostrożnie złożyłem pralkę w całość, zakładając nawet opaski w tych samych miejscach. Mój wysiłek się opłacił! Bęben kręci, jakby był nowiutki, a pralka taka jakby wdzięczna, że jej nie wyrzuciłem.
Koszt całej operacji - 26 pln na szczotki, 4 godziny na grzebanie i dwa spacery do sklepu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Co miesiąc do wygrania nagrody o wartości ponad 1600 zł!


kazzik87
Starszy majsterkowicz
Posty: 440
Rejestracja: 14 lip 2014, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Re: Odratowana pralka

Post autor: kazzik87 » 3 lis 2014, 23:44

Fachowa robota.
Cena nowej pralki 1000-1500 zł.

I masz oscyloskop :-)
---
Jeżeli pomogłem to kliknij "Pomógł".
Awatar użytkownika
Wojciech_G92
Młodszy majsterkowicz
Posty: 9
Rejestracja: 30 wrz 2014, 10:20
Lokalizacja: Koszalin

Re: Odratowana pralka

Post autor: Wojciech_G92 » 4 lis 2014, 00:30

Dzięki,
Nowy panel kosztuje 1200zł, a szczotki 200zł, jeśli chodzi o oryginały :) Miałem trochę strachu - taka ilość czarnego proszku na ścieżkach i elementach THT sugerowałaby totalne usmażenie.
Kiedyś wymieniana była już grzałka (serwisant zawołał 140zł za oryginalny element) i jak do tej pory spisuje się bardzo dobrze.
Chętnie odpowiem na pytania dot. naprawy ;)
_____

Pomocnicze źródła (zamiast linków - tytuły wideo na youtube):
"Rozkręcanie obudowy w pralce - wymiana, naprawa. Części zamienne do AGD i RTV."
"Szczotki silnika pralki - wymiana, naprawa. Części zamienne do AGD i RTV."
Balans
Młodszy majsterkowicz
Posty: 22
Rejestracja: 5 paź 2014, 19:50

Re: Odratowana pralka

Post autor: Balans » 4 lis 2014, 20:58

Zwróć uwagę na szczotki po kilku/kilkunastu użyciach jak się zachowują - jeśli są z nie odpowiedniego grafitu to mogą albo się zbyt szybko wycierać (zbyt miękkie) albo uszkadzać komutator wirnika (zbyt twarde).
Awatar użytkownika
Wojciech_G92
Młodszy majsterkowicz
Posty: 9
Rejestracja: 30 wrz 2014, 10:20
Lokalizacja: Koszalin

Re: Odratowana pralka

Post autor: Wojciech_G92 » 7 lis 2014, 21:04

Balans pisze:Zwróć uwagę na szczotki po kilku/kilkunastu użyciach jak się zachowują - jeśli są z nie odpowiedniego grafitu to mogą albo się zbyt szybko wycierać (zbyt miękkie) albo uszkadzać komutator wirnika (zbyt twarde).
Grafit faktycznie jest bardziej "srebrny i błyszczący" niż w starych szczotkach. Jeśli nawet któryś z tych scenariuszy się ziści, to naprawa nadal była warta "świeczki" + mam trochę więcej doświadczenia w takich sprawach. Poza tym, na razie nie zamierzam znowu jej wywracać, żeby tam zajrzeć. :)
MrLewerence pisze: Po 2 latach użytkowania prawie co do dnia w którym kończył się okres gwarancyjny.

Pralka zaczęła "świrować". Nabierała wody i wypuszczała, omijane były kroki z wybranego programu, niektóre programy w ogóle nie działały.
Przypomniały mi się przypadki drukarek, które potajemnie zliczały wydrukowane strony w pamięci EEPROM, a po przekroczeniu danego limitu, po prostu padały jak muchy.
ODPOWIEDZ

Strony partnerskie: