Sprzedaż swoich "urządzeń" - kwestie prawne

Luźne rozmowy o wszystkim i o niczym :)
Zablokowany
skl
Majsterkowicz
Posty: 60
Rejestracja: 3 gru 2013, 17:37

Sprzedaż swoich "urządzeń" - kwestie prawne

Post autor: skl » 28 gru 2013, 21:13

Witam,

Jak to wygląda pod względem prawnym jakbym chciał sprzedawać jakieś swoje "urządzenia" elektroniczne ? W sensie z tego co mi wiadomo każde urządzenie podłączane do prądu powinno spełniać jakieś tam normy, posiadać jakieś tam certyfikaty bezpieczeństwa. Niby wszystko robię na komponentach od producentów, którzy teoretycznie powinni mieć takie certyfikaty na swoje produkty, ale to nadal są tylko "części" mojego urządzenia. Nawet stosując obudowę o jakimś tam stopniu ochrony IP robię w niej jakieś tam dziurki na przewody, więc teoretycznie zmniejszam jej stopień szczelności. Nawet jak zatopię wszystko klejem na gorąco to przecież i tak ktoś może się przyczepić. Kolejną sprawą są połączenia kablowe, jakieś płytki na których to wszystko jest montowane (np robione w domu metodą termotransferu) itp itd.

W skrócie:
Jakie są wymagania formalno-prawne do sprzedaży własnych "produktów" ? Pomijając już kwestie prowadzenia działalności gospodarczej w takim kierunku, podatki i inne wymysły.

Do zadania pytania zainspirował mnie wątek o kartach przekaźnikowych dla Raspberry PI (http://majsterkowo.pl/forum/karta-przek ... t1614.html)

pozdrawiam,
skl
Ostatnio zmieniony 29 gru 2013, 20:41 przez skl, łącznie zmieniany 1 raz.

Co miesiąc do wygrania nagrody o wartości ponad 1600 zł!


Awatar użytkownika
cube
Złota rączka
Posty: 834
Rejestracja: 2 gru 2012, 17:02

Re: Sprzedaż swoich "urządeń" - kwestie prawne

Post autor: cube » 29 gru 2013, 00:46

Są urządzenia i urządzenia. Zakładając że chcesz sprzedawać urządzenia elektroniczne /jak te karty przekaźników/ najlepiej by szukać info na elektrodzie i w prawie handlowym. Niektóre z norm masz wypisane w poście 6: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1022998.html
Znaczek CE, potrzebny do sprzedaży na terenie unii wystawiasz sam, ale też wg jakichś-tam reguł. Drukarki 3d niektórzy sprzedają jako "zestaw do samodzielnego montażu", omijając parę kwestii. Na uczelniach istnieją często tzw. inkubatory przedsiębiorczości, jeśli studiujesz lub masz znajomego studenta na jakiejś polibudzie to warto się przejść. Poza tym pomęczyć lokalną skarbówkę, bo nawet jeśli nie podadzą gotowego rozwiązania, to najczęściej sypną słowami-kluczami według których możesz potem szukać w internecie.
Awatar użytkownika
cube
Złota rączka
Posty: 834
Rejestracja: 2 gru 2012, 17:02

Re: Sprzedaż swoich "urządeń" - kwestie prawne

Post autor: cube » 29 gru 2013, 12:02

MrLewerence pisze: Chociaż ja nie jestem pewien czy można sobie samemu wystawiać znaczek CE.
Produkt musi spełniać określone wymagania bezpieczeństwa, normy ekologiczne, materiały wykorzystane do produkcji, koncesje, zezwolenia, patenty.
Chociażby w linku do wiki, który wkleiłeś, jest opisane że samemu można wystawić CE. Należy dokonać badań według konkretnych procedur i udokumentować wszystko.
Awatar użytkownika
Marhef
Złota rączka
Posty: 1245
Rejestracja: 18 lis 2011, 02:18

Re: Sprzedaż swoich "urządeń" - kwestie prawne

Post autor: Marhef » 29 gru 2013, 13:01

Może trochę nie na temat, ale błąd już w temacie?! "urządeń"?!
skl
Majsterkowicz
Posty: 60
Rejestracja: 3 gru 2013, 17:37

Re: Sprzedaż swoich "urządzeń" - kwestie prawne

Post autor: skl » 29 gru 2013, 20:53

Tak zasadniczo to pytałem czysto teoretycznie, ale dzięki za odpowiedzi ;)

Przez "urządzenia" miałem na myśli produkty wykonane na uC, np. jakiś pomiar temperatury w całym domu.

Czyli taki sprzedawca powinien posiadać certyfikaty CE i ROHS, a to nie są tanie rzeczy.
Jakieś inne sposoby na obejście tego niż sprzedaż zestawów do samodzielnego montażu? No przecież nikt nie będzie wysyłał oporników, kondensatorów, mikrokontrolerów, płytek drukowanych etc wraz z instrukcją co gdzie wlutować. (Tak, wiem wysyłają takie zestawy, ale to nie o to mi chodzi ;) )

A czy montując taki system np. odczytu temperatury w całym domu na własne potrzeby też muszę coś mieć czy w myśl zasady że działam w swoim domu na swoją odpowiedzialność (tak jak z instalacją elektryczną)?

A jakbym taki system np. montował komuś na podstawie umowy-zlecenia czy o dzieło z komponentów, które mają certyfikaty czy ja muszę coś dodatkowo potwierdzać? A może wystarczy że montaż wykona osoba z jakimiś tam uprawnieniami (np tzw SEP do 1kV) ?

Zasadniczo jakie są możliwości wykonania (montażu z ogólnodostępnych podzespołów na miejscu ) i sprzedania komuś takiego systemu tak, żeby wszystko odbywało się zgodnie z literą prawa i nikt nie czepił się tego ?
Jak w przypadku powiedzmy pożaru budynku w którym był taki system ? Co jest potrzebne żeby nikt nikogo nie ciągał do odpowiedzialności prawnej? (Wiadomo, może być tak że przyczyną pożaru było zostawione żelazko, ale śledztwo wykazuje obecność takiego systemu i ubezpieczyciel już ściga taką osobę, żeby nie płacić z własnej kieszeni)

// Błąd w temacie poprawiny, dzięki za spostrzegawczość ;)
Zablokowany

Strony partnerskie: