Wieszak na rower

Wieszak na rower

Nie wiem jak wy ale ja często mam problem z wydostaniem roweru z piwnicy. Czasem by go wyjąc muszę przestawić 3 lub 4 rowery. Miałem tego serdecznie dość. I w tedy wpadłem na  pomysł by wykonać sobie wieszaki, na których zawisną wszystkie rowery jakie posiadam. Jak postanowiłem tak i zrobiłem, a tu możecie zobaczyć efekt mojej pracy.
Do wykonania wieszaka użyłem:

Drut o grubości 5 mm wygięty w taki  oto sposób.

SAMSUNG

Blachę, dociętą na szerokość 5 cm i wygiętą w ten oto sposób. Do wygięcia tej blachy użyłem  wcześniej wspomnianego druta.

Co miesiąc do wygrania nagrody o wartości 350 zł!

SAMSUNG

Potrzebowałem również wiertło, kołki rozporowe oraz wężyk paliwowy.

SAMSUNG

Po wywierceniu otworów w ścianie montujemy gotowy wieszak.

SAMSUNG

A oto efekt końcowy.

SAMSUNG

Zdaję sobie sprawę, że w sklepie można nabyć gotowe wieszaki ale ich cena jest dosyć spora, rzędy 40 zł za szt. A przy sześciu rowerach robi się spora sumka.  Mam nadzieję że mój pomysł wam się spodobał. Przepraszam was za tak małą ilość zdjęć, ponieważ o stworzeniu takiego postu pomyślałem dopiero po wykonaniu wieszaka.

Ocena: 4.24/5 (głosów: 62)
SUPLA.ORG - patron działu Majsterkowanie

Podobne posty

30 komentarzy do “Wieszak na rower

    • Znam kilka osób, które na co dzień wieszają rowery w ten sposób (głównie w mieszkaniach w blokach) i nigdy nikt nie narzekał, żeby coś mu się stało z felgą.

      Wydaje mi się, że felgi są bardzo podatne jedynie na mocne uderzenia (najechanie na krawężnik) i na boczne obciążenia. Od takiego wiszenia nic nie powinno się stać :)

      Odpowiedz
      • Ja mam odmienne zdanie. Felga nie jest problemem ale opona ktora po sezonowaniu w jednej pozycji zmienia swoj ksztalt. Tak samo sa sposoby sesonowania opon samochodowych (pionowo dla samej opony poziomo dla opony napompowanej na feldze, dodatkowo nalezy unikac betonu bo jest rekacyjny z guma) chyba ze ktos lubi jezdzic na jajku :D

        Odpowiedz
        • sam od dwóch lat używam podobnych wieszaków (niestety zakupione w markecie, a nie zrobione własnoręcznie) i nie mam żadnych problemów z odkształceniem obręczy czy tez, zmiana kształtu opon, dzięki nim zaoszczędziłem sporo miejsca w garażu
          btw. w sprzedaży są również dostępne inne wieszaki rowerowe, np. takie gdzie rower powiesza się w pozycji poziomej zahaczając o ramę roweru, niestety wtedy potrzeba więcej miejsca na ścianie

          Odpowiedz
        • DLa mnie jest to głupota co piszesz. Jeśli stawiasz do garażu rower na zimę to rzeczą normalną jest że opony są w jednej pozycji i stoją na betonie. Więc stojąc na takim wieszaku jest jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo że opony się odkształcą.

          Odpowiedz
    • W rowerowym kole jest obręcz, nie felga. Napięcia działające na obręcz w takim położeniu nie są duże porównując je do napięć powstałych w trakcie jazdy rowerem, nieprawdaż?

      Odpowiedz
      • Skoro się czepiasz to powinieneś napisać naprężenia a nie napięcia ;) i nie działające na obręcz a występujące w obręczy. Na obręcz działa siła, która wywołuje w niej naprężenia.

        Odpowiedz
    • Ludzie felgi to może macie w samochodach, w rowerze ta część nazywa się obręcz :) tak gwoli ścisłości. Co do pomysłu to prosty konkretny i funkcjonalny tylko ja mam tak wąską piwnice że muszę rower na ścianie powiesić ale równolegle do ściany rower musi być ustawiony…

      Odpowiedz
    • Od lat zajmuję się serwisem rowerów i moim zdaniem na 100% nie ma prawa nic się stać z obręczą, która jest przecież utrzymuje swój kształt dzięki zapiętym szprychom! A jeśli chodzi o oponę – to nie motocykl czy samochód, rower jest za lekki żeby po zimie opona była odkształcona.

      Odpowiedz
    • Zabawne, gdyż po zobaczeniu tego poradnika to samo przyszło mi do głowy :-)

      Swoją drogą ostatnio zastanawiałem się z żoną, czy nie zainwestować w jakiś stojaczek na nasze rowery, w sumie mamy ich 4 i są oparte o ściany w piwniczce co mnie niesamowicie denerwuje, gdyż zabierają dość sporo miejsca i trzeba je przestawiać w kółko jeśli chce się coś wyciągnąć z szafek, czy półek… Wracając do tematu po przeczytaniu artykułu już wiem, że wieszaczki zrobię SAM, w końcu trzeba coś pomajsterkować i wyprodukować przydatną rzecz pod swoją marką hehe ;-) Znając życie jak mi wyjdzie to zaraz zleci się rodzinka abym takie same im zmajstrował, no ale cóż, będzie trzeba :]

      Odpowiedz
  • Pomysł na wieszak ciekawy. Bardziej interesuje mnie czy drut sam się nie odegnie pod ciężarem roweru. No chyba że jest taki twardy. A jeśli jest taki twardy to jak go wygiąć do zadanego kształtu w warunkach „domowych”. To samo tyczy się blaszki.

    ps. Rowerowi, obręczy ani teleskopowi nic nie grozi. W ten sposób trzymałem 2 rowery na ścianie przez 2-3lata. Fakt że nie ciągle :).

    Odpowiedz
  • Kilka uwag praktycznych:
    1) Powiesiłeś je za gęsto, Nie jestem pewien (muszę poszukać notatek) ale praktyka zaleca wieszanie takich wieszaków co 80cm, by dało się je łatwo ściągać i zakładać.

    2) Można trochę gęściej jeśli co 2 wieszak jest wyżej.

    3) Ja bym jeszcze jedną blaszkę dał wzdłuż tego pręta co idzie w dół, bo w tej chwili masz jeden punkt swobody na blaszce. I przy ściąganiu hak będzie ci uciekał do góry.

    Odpowiedz
  • Pomysł bardzo fajny i prosty w wykonaniu. Mój kolega zza ściany miał ten sam problem ale od postanowił montować je do… sufitu. najpierw wpinał tylne koło na samozatrzask potem dodawał do tego przednie na podobnej zasadzie. Do kierownicy przyczepiał linkę i ciągnąć za linkę rower lądował na suficie w pozycji po suficie. Widok niesamowity a wykonanie bardzo proste.
    Jednak po tej stronie spodziewałem się czegoś więcej. Miałem nadzieję, że będzie do tego jakaś elektronika, np. wpisujesz na głównym panelu kod i automatycznie odblokowuje Ci się dany rower.

    Odpowiedz
    • a nie lepiej po prostu powiesić na zwykły gwóźć koloru (np. czarnego ) wkręcony w ścianę zawiesić na niego zwykły sznurek zakończony haczykiem i przyczepiony do paska gitarowego.. :/ haczyk haczysz o gwóźdź i gitara wisi. haczyk odhaczasz i gitara gra :)

      Odpowiedz
  • Dzięki wielki właśnie będę przenosił rowery i teraz wiem jak je umieścić, a raczej powiesić w nowym miejscu. na szczęście nie będzie mi szkoda ścian:) bo dla nie których może to być problem jeśli mają je ładnie wykończone;)
    W końcu robi się cieplej będzie łatwiej coś zrobić w garażu;)

    Odpowiedz
  • Też mi się wydaje, że rowery wiszą ciut za gęsto, ale to już chyba tylko kwestia wprawy ze zdejmowaniem :)

    Ja „na całe szczęście” mam w domu tylko dwa rowery, bo mieszkam w bloku. Najgorsze jest to, że przez dziadostwo jakie się nadal szerzy w Polsce nie można spokojnie zostawić rowerów w piwnicy. Ba! Nawet na super strzeżonych, okamerowanych osiedlach kradną rowery z piwnic…

    Jedyne co pozostaje to trzymać rower w pokoju, co ja właśnie robię. Przepraszam za offtop :P

    Odpowiedz
  • Drodzy rowerzyści.
    Pamiętajcie tylko o tym, że amortyzatory tak powszechne dziś w rowerach każdej klasy potrafią posiadać kąpiel olejową. Jeśli mamy jakiś mądry, średniej-wyższej klasy amortyzator to kłopotu nie ma, bo kąpiel powinna być zamknięta i szczelna. Jedynie przez 1-2 minutki od zdjęcia żelastwa z wieszaka lepiej nie uginać widelca, aby olej spłynął na swoje miejsce i dopiero wtedy czynił swą powinność.
    Gorzej jeśli mamy coś…takiego sobie, to coś posiada we wnętrzu płyn, a ów lubi wypływać przez górne regulatory.
    Podłoga usmarowana na dłuuugo. Rower nieco też.

    Odpowiedz

Odpowiedz

anuluj

Wieszak na rower

Nie przegap nowych projektów!

Zapisując się na nasz Newsletter będziesz miał pewność, że nie przegapisz żadnego nowego projektu opublikowanego w Majsterkowie!

Od teraz nie przegapisz żadnego projektu!

Masz uwagi?