Przeprowadzka, czyli zmiana adresu i nazwy bloga…

Przeprowadzka, czyli zmiana adresu i nazwy bloga…

Jak już pewnie część z Was zauważyła, ostatniej nocy przeniosłem bloga na nowy adres majsterkowo.pl i zmieniłem jego nazwę na Majsterkowo. W tym krótkim poście chciałbym szybko wyjaśnić, skąd ta nagła przeprowadzka :)

Jeszcze na długo przed powstaniem bloga szukałem jakiejś fajnej, prostej do zapamiętania domeny. Niestety wszystkie pomysły, jakie wpadały mi do głowy, okazywały się być już zajęte, dlatego się poddałem i zacząłem blogować pod adresem myDIY.pl. Niestety – domena ta nie była najszczęśliwszym wyborem. Owszem – jest krótka, ale niestety bardzo ciężka do zapamiętania. O ile osoby znające język angielski nie miały z nią problemu, o tyle osobom ze starszego pokolenia zawsze musiałem tłumaczyć, jak mają zapisać dziwnie brzmiące „majdiajłaj peel” – a większość z nich i tak nie była w stanie tego zapamiętać i poprawnie zapisać.

Kłopoty z zapamiętaniem i zapisaniem starej domeny widziałem wyraźnie w samych statystykach – wśród słów kluczowych, jakie ludzie wpisywali w Google dopatrzyłem się takich wariacji adresu mydiy.pl:

  • mydij.pl
  • majdi.pl
  • maydiy.pl
  • majdiajlaj.pl
  • mydiv.pl
  • mydyi.pl

Przez cały czas nie dawało mi spokoju i gryzło mnie to niemiłosiernie, że nie jestem w stanie przekazać nikomu ustnie adresu mojego własnego bloga. Już po dwóch miesiącach od startu bloga byłem pewny, że jego adres będzie trzeba zmienić. Problem był tylko w tym, że żadnego lepszego nie mogłem znaleźć.

Dopiero wczoraj, myśląc o Karteczkowie mojej Kasi, zrodził się w mojej głowie pomysł na podobnie brzmiące Majsterkowo :) Domena była wolna, więc od razu ją wykupiłem i w nocy zabrałem się za przenoszenie bloga.

W związku ze zmianą adresu bloga chciałbym wszystkich poprosić o zmianę w czytnikach RSS adresu kanału tego bloga na rss.majsterkowo.pl/posty

W związku ze zmianą nazwy bloga, podjąłem też trudną decyzję o przeniesieniu całego Facebookowego fanpage. Niestety Facebook nie pozwala na zmianę adresu i nazwy już istniejącego fanpage, dlatego od rana staram się ściągnąć wszystkich fanów na nowego fanpage, który znajduje się pod adresem facebook.com/majsterkowo.

Jeżeli byłeś fanem „myDIY – zrób to sam” na Facebooku, dołącz do nas proszę na facebook.com/majsterkowo (ze starego fanpage możesz już uciec:)

Stary adres bloga mam opłacony do września i do tego czasu na pewno będzie działał i przekierowywał tutaj. Prawdopodobnie we wrześniu przedłużę go jeszcze o rok, więc sam blog nie powinien na tej przeprowadzce zbytnio ucierpieć :)

Jeżeli umieściłeś na swojej stronie link do mydiy.pl, nie zapomnij o tym, żeby go uaktualnić. Jeżeli nie umieszczałeś nigdzie linku do tego bloga, pamiętaj o tym, że nigdy nie jest na to za późno ;)

Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić, dlaczego to całe zamieszanie było konieczne. Jeżeli możecie, zalajkujcie, zaplusujcie i tweetnijcie info o tym poście, żeby wieść o zmianie adresu bloga dotarła możliwie jak najdalej :) Z góry dziękuję!

Tuszek

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę spokojnej drugiej połowy wekkendu :)

Podziel się:

Podobne posty

37 komentarzy do “Przeprowadzka, czyli zmiana adresu i nazwy bloga…

  • 1. Szkoda – stara nazwa była zdecydowanie lepsza. Ale fakt – znam angielski.

    1. Thunderbird pokazuje ze adres RSS nie jest poprawny.
    Odpowiedz
  • Dobra decyzja, też miałem problem na początku z wklepaniem adresu, a przecież widziałem go i to nie raz.

    Z unieważnianiem starej domeny trzeba było trochę poczekać, nie każdy przegląda FB, G+ i lajkuje, a osoby, które miały stronę tylko w czytniku mogą się teraz nieco zdziwić.

    Odpowiedz
      • @Łukasz Więcek: Tak tylko skojarzyłem zmianę nazwy, nie ma sensu się nad tym dłużej zastanawiać.

        Dziwię się trochę tej przeprowadzce z mydiy.pl, stara domena była chyba lepsza – krótka, dosyć prosta (pomińmy nieznajomość angielskiego) i niezbyt pospolita (jak Maja24 zauważyła jest wiele stronek powstałych od odmiany „majsterkowicza”. W każdym razie ja na Twoim miejscu raczej bym nie zmieniał, ale to tylko oczywiście moja prywatna opinia.

        Odpowiedz
    • @btomasz: w czym wg ciebie te domeny są podobne? Ze powstaly na bazie slowa „majsterkowac”? Jak dobrze poszukasz, to znajdziesz jeszcze kilka takich serwisow (kilka pewnie starszych od twojego – to dopiero bedzie zbieg okolicznosci!).

      Odpowiedz
  • Na górze dodaj jakąś miniaturkę poprzedniej nazwy, bo jednak strona jest znana z poprzedniego adresu. Swoją drogą 0pkt z marketingu. Nie zmienia się znanej i lubianej marki, tylko dla tego, że ktoś ma problemy z wpisaniem w google „mayDij.pl” :)

    Odpowiedz
    • Gdyby sieć sklepów Carrefour chciała zmieniać nazwę ze względu na ciężką do wpisania domenę, to rzeczywiście by był fail ;) Natomiast w moim przypadku ta zmiana będzie ledwo odczuwalna. W sumie, jak by nie patrzeć, blog istnieje dopiero pół roku, więc za jakiś czas nikt już nie będzie pamiętał starej nazwy ;)

      Ale z tym wciśnięciem starego loga, to niegłupi pomysł. Spróbuje je jakoś wkomponować :)

      Odpowiedz
    • @Michal:
      Błąd – z tego co przeczytałem to blog mydiy miał tylko 2 miesiące. Ciężko w tym czasie stworzyć „znaną i lubianą markę” – chyba że dysponuje się dużym budżetem reklamowym.

      Absolutnie 10 pkt z marketingu, że nowa nazwa została wprowadzona w tak szybkim czasie i jest bardzo user friendly.

      Odpowiedz
  • Trochę szkoda PageRank jaki miała domena mydiy.pl no ale myśle że szybko odrobisz ;). Faktycznie nowy adres domeny jest łatwiejszy do zapamiętania dla nie angielsko języcznych :).

    PS. Czekam na projekt komputera pokładowego do roweru (w jednym wywiadzie z Toba na którymś z portali, czytałem że coś takiego jest w przygotowaniu), mam nadzieję że pojawi sie niebawem w koncu sezon rowerowy powoli się zaczyna.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • PageRank odzyskam bez problemu przy najbliższej aktualizacji, bo cała stara domena jest przekierowana z nagłówkiem 301 na nową :)

      A z komputerem, to jeszcze długa droga :)

      Odpowiedz
  • Czy była to dobra zmiana – czas pokaże. Osobiście nazwy kończące się na „-owo” drażnią i kojarzą się z trochę z pieszczeniem się, „słit fociami” i tego typu ludźmi.
    A, i jeszcze jedno – widzę że się reklamy pojawiły, a zarzekałeś się jakiś czas temu że ich nie będzie. Lipa trochę. W każdym razie powodzenia.

    Odpowiedz
    • Zarzekałem się, że nie będzie agresywnych reklam (zasłaniających treść, krzyczących i ogólnie przeszkadzających i irytujących:)

      Niestety – prowadzenie takiego bloga jest pracą co najmniej na pół etatu i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby robić to w ramach wolontariatu. Żyć z czegoś trzeba, a i na materiały do kolejnych postów jest potrzebna jakaś kasa :)

      Odpowiedz
  • Mimo, że znam angielski to sam miałem czasem problem, żeby wpisać adres bloga „z palca”, więc uważam tę decyzję za dobry ruch – domena fajna i nowe logo też :) Powodzenia!

    Odpowiedz
  • Buahahahaha. Niedość, że czytelnicy elektronicy bez znajomości angielskiego to jeszcze ten się publicznie chwali kiedy domene przedłuży, mrahahahahahahaha. brawo. ktoś już Ci opcję na domenę założył szerloku dokładnie w dniu publikacji notki!

    option created: 2012.03.17 14:39:31
    option expiration date: 2015.03.17 14:39:31

    mrahahahahaha. ale mam beke. chłopie, brawo.

    Odpowiedz
    • Za 1,5 ktoś może ją śmiało brać – nie ma problemu :) Do tego czasu ruch z tej domeny będzie marginalny i do niczego mi nie przydatny, a z czytelników nikt już nie będzie o niej pamiętał. Pamiętaj, że nie rezygnuję z domeny, której używałem 10 lat, a jedynie parę miesięcy.

      I po wiedz mi – na co Ci ta beka, którą się tak chwalisz? ;)

      Odpowiedz
      • Bardzo ciekawe jest to co napisałeś o zmianie adresu, ja też niegdyś zmieniałem swój adres o nakryciach głowy na berety Bałem się, że nikt nie będzie chciał zaglądać na nowy adres, ale poczytałem, zrobiłem przekierowanie 301 i sprawa załatwiona. Jedynie do czego mam zastrzeżenia to do pozycji, nie wszystkie w 100% przeszły na nową domene:( Niektóre spadły i do teraz nie mogę ich wyciągnąć wyżej, ale po kombinuję i może się uda coś z tym zrobić:)
        Pozdrawiam Krzysiek.

        Odpowiedz
  • O wiele bardziej obecna domena jest chwytliwa :) Generalnie wydaje mi się, że krótka domena to nie zawsze jest klucz do sukcesu. Domena powinna być moim zdaniem oczywiście łatwa do zapamiętania i taka zdecydowanie jest majsterkowo.pl ;)

    Odpowiedz
  • Proszę napisz z jakiego skryptu korzystasz dla komentarzy. jest fajny i przejrzysty.

    Jeśli chodzi o nazwę to mi osobiście się podoba. Jest teraz łatwa do zapamiętania. Nie pamiętam jaka była poprzednia gdyż kiedyś ja zapisałem w zakładkach i teraz otworzyła mi się bez problemu już z nowym adresem

    Odpowiedz
      • Z pewnością trafny wybór co do zmiany nazwy domeny. Ważne że po polsku i z łatwością można podać każdemu adres. Ludzie nie muszą się zastanawiać jak się to piszę i zawsze lepiej to wygląda jeśli chodzi o markę strony. Ważne aby dobrze wykonać wszystkie przekierowania i później już nie ma się o co martwić. Jak widać wszystko wykonałeś poprawnie, więc gratuluję odważnej zmiany i oby tak dalej. Pozdrawiam.

        Odpowiedz
  • Witam serdecznie,
    Świetny serwis, Łukaszu. Gratuluję. No i bardzo dobra decyzja ze zmianą domeny. Dobrze, że szybko to zrobiłeś, bo faktycznie po dłuższym czasie byłby większy problem. Choć nawet po roku i dłuższym czasie można zrobić rebranding – tylko więcej to kosztuje (pod wieloma względami).
    Nowa domena jest bardzo dobra. Owszem, brzmi podobnie do kilku innych serwisów. Ale akurat w tym konkretnym przypadku wydaje się to nie mieć większego znaczenia: majsterkowo brzmi naprawdę niczym „kraina majsterkowania” – czyli super skojarzenie.
    Z tą opcją na domenę, o czym ktoś wyżej napisał, nie masz się czym przejmować. Przez kilka lat po prostu przedłużaj starą domenę – oczywiście z utrzymaniem przekierowania 301 na nową. I sprawa załatwiona. Opcja na domenę działa błyskawicznie dopiero wtedy, gdy Ty w terminie jej nie przedłużysz.
    Być może będziesz musiał już zawsze opłacać starą domenę. Ale wydatek 40-kilku złotych netto rocznie (czyli mniej niż 4 zeta na miesiąc) to nie tragedia, nie?

    Twój przykład pokazuje ewidentnie, jak ważna jest domena. Dlatego tak męczę moich Klientów, żeby na szybko nie wymyślali nazw, które później będzie trzeba zmieniać.
    Jeśli nie masz nic przeciwko, to podam link do darmowego kursu, w którym omawiam kryteria opracowywania świetnych nazw dla serwisów: http://wolne-domeny-internetowe.pl/ Z pewnością gdybyś i Ty poznał ten kurs wcześniej, nie opracowałbyś „maydaj peel” (czy jak to tam było? ;-)

    Pozdrawiam z uśmiechem ;-)
    Paweł ‚Krzywy’ Krzyworączka

    Odpowiedz
    • @Paweł Krzyworączka :: blog ebiznesy.pl: Witaj Pawle. Od dawna jestem świadomy tego, jak duże znaczenie ma dobra domena. Po prostu mimo starań nie wymyśliłem na początku nic ciekawszego od myDIY.pl :) Opcją też się nie martwię, bo przynajmniej ze dwa lata jeszcze tą domenę potrzymam (chociaż już w tej chwili mam dużo więcej linków kierujących na nową domenę, niż na tą starą).

      Co by nie gadać, decyzja o zmianie była na 100% konieczna i na pewno wyszła blogowi na dobre :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Odpowiedz
      • I na pewno jeszcze wyjdzie. Patrząc wyłącznie pod kątem SEO, posiadasz w tej chwili strasznie mocną domenę, z masą linków przychodzących. Domyślam się, że ruch też stoi na wysokim poziomie. Myślę, że chętnych za kupno serwisu znajdziesz bez żadnego problemu, w razie awaryjnej sytuacji rzecz jasna.

        Odpowiedz
  • Witam
    Z tych samych powodów co Pan zmieniła nazwę swojej strony ale nie przekierowuje mi ze starego adresu postów na nowy. Blog prowadzę na blogspt.com. Proszę o wskazówkę lub poradę, jestem laikiem w kwestii informatyki nie wiem jak sobie z tym poradzic.
    Pozdrawiam
    Evelina

    Odpowiedz

Odpowiedz

anuluj

Masz uwagi?