Ogrodowe ‚jacuzzi’ ze starej wanny

Ogrodowe ‚jacuzzi’ ze starej wanny

Wiele osób uważa, że w Polsce nie ma sensu budować basenów, jacuzzi i innych tego typu rzeczy, bo mamy za zimno. Niby tak, lato u nas nie długie, ale co by było, gdyby podgrzać wodę i cieszyć się kąpielami trochę dłużej niż te 2 miesiące w roku ? Hm.. nie, to się wydaje za drogie chyba, że.. może zrobić taki mały basen, jacuzzi samemu.. ale to wciąż trudne i skomplikowane, a gdyby tak.. użyć starej wanny..

Chciałem dziś pokazać mój najnowszy projekt – jacuzzi dla ubogich :) albo po prostu wannę w ogrodzie z podgrzewaną wodą. Po taniości.

Wannę kupiłem na olx za.. 50 zł. Jakiś facet kupił kiedyś cztery i mu trzy zostały. Nie miał co z nimi zrobić, więc je sprzedał. Bardzo tanio, biorąc pod uwagę, ze wanna zupełnie nie używana, długa prawie na 1,8 metra i jeszcze stalowa, a nie z laminatu.

Ogrodowe 'jacuzzi' ze starej wanny

Wannę umieściłem na wymurowanym przeze mnie stelażu. Użyłem czerwonej cegły palonej, którą miałem po jakiejś budowie. W środku wymurowałem jednak małe palenisko z cegieł szamotowych łączonych zaprawą do budowy pieców. Zadaniem ‚paleniska’ jest ochrona czerwonej cegły przed nadmiernym nagrzewaniem i tynku przed popękaniem. Szamot ma jeszcze jedną zaletę – długo trzyma ciepło, więc nawet po wygaśnięciu ognia woda jest jeszcze przez jakiś czas podgrzewana.

Ogrodowe 'jacuzzi' ze starej wanny

Konstrukcja nie posiada komina (ze względów estetycznych) ale ma za to olbrzymi otwór do paleniska przez który zasysane jest powietrze i odprowadzany dym. Dodatkowo podczas murowania zostawiłem dziurkę w ścianie i wyprofilowałem odpływ od wody.

Ogrodowe 'jacuzzi' ze starej wanny

Ściany mojej konstrukcji otynkowałem i pomalowałem na biało. Wcześniej oczywiście zostały dobrze zagruntowane, by farba się dobrze trzymała i by nie wsiąkała w nie woda. To ważne, bo w naszych warunkach atmosferycznych, gdy mamy przymrozki w zimę, wsiąknięta woda zamarzając rozsadziłaby tynk, który w końcu by z czasem odpadł.

Ogrodowe 'jacuzzi' ze starej wanny

I to z grubsza tyle. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami i chce zobaczyć wannę w działaniu, zapraszam do obejrzenia filmiku.

Ze swojej strony dodam, że wanna z gorącą wodą sprawdza się rewelacyjnie. Moja konstrukcja, z paleniskiem pod wanną, ma znacznie większą sprawność i wydajność grzania, niż inne pomysły z internetu/youtube (np takie ze spiralą grzewczą nad ogniskiem). Ogrzanie całej wanny wody zajmuje do godziny i mowa tu o naprawdę mocnym podgrzaniu.

Jeśli chodzi o wytrzymałość wanny, to eksperymentalnie nagrzałem wodę do 70 stopni i zarówno silikony, jak i wanna wytrzymały, a ściany nie popękały. Tyle, że hm.. w takim wypadku, jeśli rozpali się mocny ogień, to cóż, trzeba liczyć się z tym, że stal dobrze przenosi ciepło, a woda nie odbiera go tak szybko i można poparzyć sobie tyłek :) Jednak po wygaszeniu nawet mocnego ognia, po ok 5 minutach metal zmniejsza swoją temperaturę i jest już tylko przyjemnie ciepły.

Polecam taką budowę, jeśli ktoś ma miejsce na podwórku, bo to naprawdę relaksujące doznanie grzać się w wodzie we własnym ogrodzie :)

 

 

Ocena: 5/5 (głosów: 2)

Podobne posty

6 komentarzy do “Ogrodowe ‚jacuzzi’ ze starej wanny

  • Podziwiam wkład pracy i jakość wykonania – duży plus. Nasunęło mi się też pytanie: jeśli chodzi o odpływ wody czy został wypuszczony rurką (jeśli tak jaką) poza obrys murowanej podstawy czy po prostu wyprofilowany (cegłami, zaprawą) kanalik? Korek zakładam, że jakiś metalowy dopełnia uszczelnienia odpływu w wannie :)

    Odpowiedz
  • Hej!
    Tak jak piszesz, odplyw wyprofilowany z cegieł. Co do korka, to faktycznie myslalem, zeby wstawic metalowy, ale testowo, bo mialem pod reka wstawilem plastikowy odplyw z gumowym korkime i.. tak juz zostalo. Nie roztapia sie i spokojnie wytrzymuje cieplo.

    Odpowiedz
  • Z tego co kojarzę, to w jakuzzi prócz podgrzewanej wody powinny być bąbelki ;)
    Zastanawia mnie również podgrzewanie wody – tak jak autor wspomniał, może się okazać, że wanna będzie na tyle gorąca, że ciężko będzie wysiedzieć. W związku z tym należałoby co chwila wychodzić by dokładać małe ilości drewna. Chyba że dałoby radę to rozwiązać poprzez wybór innego paliwa – np. zamiast drewna użyć jakiegoś brykietu pelletowego, który teoretycznie powinien palić się długo i równomiernie.
    W każdym razie super pomysł!

    Odpowiedz

Odpowiedz

anuluj

Ogrodowe 'jacuzzi' ze starej wanny

Nie przegap nowych projektów!

Zapisując się na nasz Newsletter będziesz miał pewność, że nie przegapisz żadnego nowego projektu opublikowanego w Majsterkowie!

Od teraz nie przegapisz żadnego projektu!

Masz uwagi?