Rustykalny drewniany zegarek

Rustykalny drewniany zegarek

Cześć,

chciałbym przedstawić wam prosty, aczkolwiek ciekawy projekt, którego wykonanie nie powinno zająć wam więcej jak dwa trzy popołudnia.

Do jego wykonania przydatne będą takie narzędzia jak : piła stołowa, frezarka, wiertarka i strug ręczny.

Inspiracja ( a.k.a. nudny wstęp)

W zeszłym roku podczas porządkowania ogrodu, przyszło mi wyciąć obumierającą śliwę. Po pierwszym cięciu okazało się, iż w swoim wnętrzu skrywa przepięknie wybarwione drewno. Postanowiłem więc zachować kawałek pnia, wysuszyć go i pozyskać drewno na jakiś niewielki drewniany  projekt. 

Co miesiąc do wygrania nagrody o wartości 600 zł!

 Rustykalny drewniany zegarekRustykalny drewniany zegarek

Niestety po roku składowania kolory wyblakły.

Rustykalny drewniany zegarek

Mimo to postanowiłem spróbować pozyskać jakieś użyteczne kawałki i działać dalej. W domowych warunkach odzyskanie  drewna z pnia drzewa nie jest tak trudne jak mogło by się to wydawać, jednakże jest potencjalnie niebezpieczne (wszystko co wiąże się z użyciem ostrych narzędzi czy maszyn jest) dlatego też nie polecam tego robić. Jest kilka możliwych opcji np. przystawka do piły stołowej, piła taśmowa, piła ręczna czy nawet piła łańcuchowa. Osobiście posłużyłem się ręczną piłą typu „lisi ogon” z długim ostrzem do drewna. Cała procedura poszła gładko jednak z wyżej wymienionych powodów nie prezentuję procesu wycinania. 

Uzysk był słaby, liczyłem na więcej kawałków w sensownym rozmiarze. Mimo kolejnej porażki nadal chciałem wykonać cokolwiek z tego drewna i tak narodził się pomysł rustykalnej tarczy zegarowej. Pognałem na wycieczkę po sklepach w poszukiwaniu zegarka-dawcy mechanizmu. Po powrocie do domu zabrałem się za to co kocham najbardziej, czyli rozebranie czegoś wyjętego prosto z pudełka bez włączania. Tak się wszystko zaczęło.

Do dzieła zróbmy tarcze do zegara

Drewno po cięciu było widocznie mokre. Mając na uwadze, iż celuje w styl rustykalny, nie miałem oporów, postanowiłem moją „tarcicę” wysuszyć w piekarniku.

Rustykalny drewniany zegarek

Całkowity czas pieczenia wyniósł ok dwie godziny, w ciągu których stopniowo zwiększałem temperaturę od 50 do 110 st.C. cały czas na termoobiegu (notka dla niegotujących: termoobieg to fantazyjna nazwa wentylatora w piekarniku).

Tak suszone drewno zgodnie z przewidywaniami wypaczyło się i popękało. Kawałek prezentowany poniżej przed wsadzeniem do pieca był niemal idealnie płaski i bez śladu spękań. 

Rustykalny drewniany zegarek

Ostatecznie skończyłem z czymś takim. Nadal mając w pamięci piękny koloryt jaki ukazał mi się świeżo po ścięciu, postanowiłem zaryzykować i spróbować tzw. chemicznego barwienia lub jak kto woli chemicznego postarzania. Na pierwszy ogień poszedł wodny roztwór sody oczyszczonej. Efekt był jednak przeciwny do tego, co chciałem uzyskać, gdyż drewno jakby zbielało. Zdecydowałem się na odwrócenie strategii i zastosowanie kwasu. Roztwór kwasku cytrynowego okazał się strzałem w dziesiątkę. Szybkie suszenie w piekarniku zaimpregnowanej deski również pomogło, ciepło musiało przyspieszyć proces. Metoda okazała się bardzo ciekawa i na pewno jeszcze będę ją zgłębiał. Ma ona jednak znaczną wadę, cechuje ją znaczny rozrzut otrzymanych rezultatów, które zależne są nie tylko od nas ale też od tego „co drewno już w sobie ma”. Są to złe wiadomości dla dużych projektów, gdzie wszystko musi z sobą współgrać i powtarzalność jest bardzo pożądana. Natomiast w  kontekście pojedynczej rustykalnej deseczki robi robotę. Drewno zyskuje unikatowy a przede wszystkim organiczny wygląd.

 Poniżej drewno przed(lewa strona) i po (prawa strona). Różnice w rzeczywistości były jeszcze bardziej widoczne.

Rustykalny drewniany zegarek Rustykalny drewniany zegarek

Następnie wytyczyłem (na oko) umowny środek. Narysowałem okrąg i zaznaczyłem kreskami godziny 12, 3, 6 ,9.

Rustykalny drewniany zegarek  

Pozycje wyżej wymienionych godzin postanowiłem wypalić. Rustykalny drewniany zegarek

Następnie wywierciłem wiertłem 1,5mm otwór na wylot w umownym środku tarczy.

Rustykalny drewniany zegarek

Tarcza jak do tej pory prezentowała się tak.

Rustykalny drewniany zegarek 

Korzystając z otworu pilotującego zacząłem usuwanie materiału, przygotowując miejsce na mechanizm. w tym celu wykorzystałem 52mm wiertło Forstner’a lub jak kto woli sednik/sękowiec.

 Rustykalny drewniany zegarek

Jak widzicie nawet mała 10,8V (teraz nazywana 12V) podołała zadaniu.

Rustykalny drewniany zegarek

Po usunięciu większości materiału obrysowałem kształt mechanizmu zegarka

Rustykalny drewniany zegarek

A następnie pozostałą część usunąłem ręcznie frezarką.

Rustykalny drewniany zegarek

Po wywierceniu otworu na trzpień mocujący zegarka ( u mnie fi=8mm L=6mm) nadszedł czas na przymiarkę.

Rustykalny drewniany zegarek

Początkowo chciałem minimalistycznie zostawić oznaczone pozycje tylko czterech godzin. Zdecydowałem się jednak na dodanie małych kropek przy każdej jednej z dwunastu godzin. Umiejscowiłem je przestawiając czas co godzinę , a za punkt odniesienia używając wskazówki godzinowej. 

Rustykalny drewniany zegarek

Tarcza wymaga jeszcze ostatecznego szlifowania i nałożenia warstwy zabezpieczającej, ale na tym etapie przerywam pracę nad tarczą i zabieram się za podstawkę.

Podstawka

podstawkę postanowiłem wykonać z tego co miałem pod ręką. W ruch poszła bukowa listwa z jakiegoś starego mebla i dębowa klepka podłogowa. 

Pierwszym krokiem było ostruganie i docięcie listewki do pożądanego wymiaru. Posypało się trochę wiórów.

Rustykalny drewniany zegarek

Aby nieco urozmaicić wygląd zachowując jednocześnie prostotę formy, postanowiłem zrobić intarsję wklejając kawałek listewki dębowej w bukowy klocek podstawy. W tym celu wyciąłem w nim podłużny rowek o szerokości ok 7mm na głębokość ok 10mm. Do tego celu użyłem piły stołowej i prowadnicy wzdłużnej wykonując dwa cięcia. 

Rustykalny drewniany zegarek

Wstępne pasowanie udane. Jak widać tarcza ze względu na kształt zęba zostawia nieco nierówną krawędź w kształcie litery V. Nie przejmowałem się tym albowiem planowałem również okleić boki podstawki (nie lubię wyglądu końcówek włókien drewna).

Rustykalny drewniany zegarek

Kleimy i czekamy aż wyschnie. Osobiście lubię klejenie wykonać na koniec roboty i pracować dopiero następnego dnia, gdy klej dobrze zwiąże i wyschnie.

Rustykalny drewniany zegarek

Kolejnego wieczoru obciąłem nadmiar z boków i frontu i przykleiłem boczne kawałki dębiny.

Rustykalny drewniany zegarek

Nadmiar po klejeniu można usunąć za pomocą struga, zeszlifować lub obciąć na pile, co też zrobiłem. Bardzo pomocna okazała się tu dobra tarcza, efekt cięcia jest jak dla mnie idealny. 

Rustykalny drewniany zegarek

Górnym krawędziom podstawki nadałem małą fazę za pomocą frezarki, po czym postanowiłem zrobić przymiarkę. 

Rustykalny drewniany zegarek

Składamy w całość

Następnie przeszlifowałem wszystko przed kolejnym krokiem. Tarcze z podstawką postanowiłem skleić klejem epoksydowym. Dobrze wypełnia wszystkie szpary, nie trzeba się martwić o idealne dopasowanie i ściśnięcie powierzchni. Przednie płaszczyzny tarczy i podstawki zabezpieczyłem przed nadmiernymi wyciekami taśmą malarską.  Chciałbym wam przekazać moje kilka uwag co do tego typu kleju, po pierwsze najlepiej przygotować porcję większą od potrzebnej szczególnie gdy używamy niewielką ilość. Pozwala to na dokładniejsze dozowanie składników, które trzeba bardzo dokładnie wymieszać. Klej najlepiej wiąże w wyższej temperaturze, więc dobrze podgrzać spoinę np. suszarką skraca to czas wiązania i poprawia jakość spoiny.  

Rustykalny drewniany zegarek

Po około godzinie (użyłem kleju 5 min) spoina dawała się już obrabiać, więc usunąłem nadmiar kleju.

Nadszedł czas na nałożenie warstwy zabezpieczającej. Postawiłem na spożywczy olej lniany. Kiedyś próbowałem oleju kokosowego, jednak, jak się potem przekonałem, jest to najgorszy wybór. Olej kokosowy składa się głównie z estrów kwasów nasyconych, dzięki czemu się nie psuje i nadaje się do smażenia. Olej lniany zawiera dużą dawkę kwasów nienasyconych, szczególnie z grupy omega 3, przez co szybko się psuje. Psuje się jako produkt spożywczy natomiast „psucie się” jest pożądane, jeżeli chodzi o impregnację drewna.

Poniżej przed i po olejowaniu.

Rustykalny drewniany zegarekRustykalny drewniany zegarek

No i wreszcie efekt końcowy. 

Rustykalny drewniany zegarek

Ocena: 5/5 (głosów: 10)
Kammar24.pl - patron działu Drewno

Podobne posty

Pudełko z przegródkami

Pudełko z przegródkami

Proste pudełko z cienkiej sklejki ale z nieco skomplikowanymi za to eleganckimi złaczami. Przyda się…

Jeden komentarz

Odpowiedz

anuluj

Rustykalny drewniany zegarek

Nie przegap nowych projektów!

Zapisując się na nasz Newsletter będziesz miał pewność, że nie przegapisz żadnego nowego projektu opublikowanego w Majsterkowie!

Od teraz nie przegapisz żadnego projektu!

Masz uwagi?