Uchwyt do mikrofonu/rejestratora [Zoom H1] + bonus

Uchwyt do mikrofonu/rejestratora [Zoom H1] + bonus

Wszystko zaczęło się od kupienia kamery. Z czasem potrzeby rosły i pojawiła się potrzeba dodatkowego rejestratora. Miał on pełnić w moim zestawie dwie funkcje:

  1. rejestratora, który pozwoli mi działać niezależnie od kamery (np. przy nagrywaniu telefonem albo Lumixem GX7, który wejścia mikrofonowego nie ma);
  2. wzmacniacza sygnału mikrofonowego do BMPCC – ten model jest znany ze świetnego obrazu, ale koszmarnych wzmacniaczy audio, które potwornie szumią; dlatego często zaleca się stosowanie wzmacniaczy mikrofonowych przed wejściem do kamery.

Rozejrzałem się oczywiście za oryginałem, chińskimi ofertami i nawet szukałem modeli na thingiverse.com. Ta ostatnia pozycja rozczarowała mnie zupełnie, ponieważ nie było tam nic ciekawego, co warto byłoby wydrukować albo choćby dostosować do swoich potrzeb. Dlatego postanowiłem wymodelować taki uchwyt samodzielnie, określając najpierw podstawowe wymagania:

  • gorąca stopka – do mocowania mikrofonu/akcesoriów
  • asymetryczne mocowanie statywowe (rozszerzalne przez akcesoria)
  • uchwyty do przewodów
  • łatwość drukowania (brak podpór, sztywna, solidna konstrukcja)

Co miesiąc rozdajemy nagrody o wartości 700 zł!

Wydrukowałem dwa zaprojektowane elementy. W tym pomogła mi niezawodna Anetka. Jako materiał wybrałem czarny PET, licząc na większą odporność mechaniczną. Niestety pierwszy wydruk (temp. głowicy 220 st. Celsjusza + 20% prędkości) wyszedł mocno poszarpany i bardzo łatwo się rozklejał. Dwa kolejne zrealizowałem na wyższych temperaturach, tj. 230 i 235 st. Celsjusza i zalecanych prędkościach druku. Te okazały się idealne – skurcz materiału jest pomijalny, druk przebiegł bezproblemowo i nie zauważyłem żadnych symptomów odklejania. Ustawienia druku prezentują się następująco (dla drukarki Anet A8):

  • głowica: 230/235 st. C
  • stół: 52 st. C
  • gr. warstwy: 0.2 mm
  • ilość ścian: 3-4
  • wypełnienie: 20-25%

Zbiór wszystkich elementów, które wykorzystałem do swojego uchwytu.
Zbiór wszystkich elementów, które wykorzystałem do swojego uchwytu. Dodatkowa nakrętka 1/4″ i podkładka jest do skontrowania przy mocowaniu gorącej stopki.

Ostatni etap to skręcenie dwóch modułów przy pomocy śruby M4 o długości 10 mm i założenie gumek-recepturek, żeby zamocować rejestrator.

Średnica wewnętrzna powstała pomiędzy gumkami jest tak mała, że pozwala zamontować nawet mikrofon typu shot-gun albo… walcowaty powerbank.

Et voilà! uchwyt gotowy do zadań specjalnych. Czas wykonania to ok. 2 godziny modelowania + 4,5 godziny drukowania.

Jeszcze kilka słów wyjaśnienia dla zainteresowanych. Zdecydowałem się na niesymetryczne mocowanie, żeby w razie potrzeby móc odwrócić uchwyt (czy to dla dźwięku z offu, notatek głosowych, czy po prostu, żeby rejestrator nie wchodził w pole widzenia obiektywów szerokokątnych). W mocowaniu jest miejsce na nakrętkę 1/4″, która w moim wydruku weszła grzecznie na wcisk. Nakrętkę zabezpieczyłem jeszcze odrobiną kleju epoksydowego. W ten sposób uchwyt może być mocowany na statywie, głowicy kulowej albo, przy użyciu dodatkowego elementu, w gnieździe gorącej stopki aparatu/kamery:

Jak zaznaczyłem na początku, rejestrator ma także pełnić funkcję wzmacniacza. A jeżeli wzmacniacz – to trzeba znaleźć miejsce na zamontowanie dodatkowego mikrofonu. I dlatego właśnie pojawiają się dwa uchwyty dla gorącej stopki. Dwa, znowu dlatego, żeby zachować możliwość odwrócenia uchwytu. 

Nawet jeżeli nie wykorzystamy mikrofonu, zawsze można tam zamontować lampę, np. własnej konstrukcji z recyklingowych resztek. Można też dać się ponieść i zamontować wszystko. Tylko… to chyba nie ma najmniejszego sensu ;)

Do stworzenia gorącej stopki wykorzystałem model Hot Shoe Tripod Adapter autorstwa walter’a, którą nieco odchudziłem i przerobiłem.

Podpatrzyłem też rozwiązanie z uchwytami do przewodów, które pojawia się w moim SE Laser. Muszę powiedzieć, że jest to bardzo wygodne, zwłaszcza gdy mamy mikrofon, wzmacniacz i słuchawki. Już przy drugim podejściu udało mi się wydrukować elementy o odpowiednich wymiarach tak, żeby nie było problemu z wciskaniem przewodów, a jednocześnie, żeby „siedziały” możliwie bezpiecznie. Może wydawać się, że jest tych uchwytów sporo, ale przy różnych konfiguracjach sprzętowych, każdy z nich znalazł zastosowanie. Jednocześnie nie wadzą i drukują się bez problemów. 

Podczas drukowania drugiego uchwytu dla kolegi drukarce zdarzyło się „wypluć” nieco za dużo przy uchwytach, przez co przewody nie wchodziły tak wygodnie. Wystarczyło dociąć uchwyty nożykiem czy spiłować pilniczkiem – 2 minuty i gotowe.

Podsumowując, uchwyt spełnia swoją rolę. Nie chciałem przeciągać artykułu i publikować kolejnych zdjęć na GX7, na którym będzie pewnie częściej używany. Publikacja zajęła więcej czasu niż sama praca, więc mam nadzieję, że komuś moje rozwiązanie się przyda. Jeżeli tak, będę wdzięczny za komentarze i uwagi!

UWAGA! Pliki STL nie są water-tight, mimo to Cura 2.3.1, z której korzystałem, drukuje wszystko poprawnie. Gdyby jednak ktoś chciał usunąć np. mocowania gorącej stopki, będzie miał dużo łatwiej. Podobnie sytuacja ma się z obręczą na podstawie – można ją łatwo usunąć, gdyby ktoś chciał odwracać „gumki”, np. dla dłuższych mikrofonów.

BONUS! Deadcat do Zoom H1

Testując rejestrator Zoom H1 zauważyłem, że naprawdę świetnie łapie dźwięki. Niestety, świetnie też łapie wiatr i inne niekontrolowane podmuchy. Dlatego z kawałka zdobycznego sztucznego futerka typu „miś”, okrągłej gumki i stopera do sznurków wykonałem deadcat’a, czyli osłonę od wiatru. Pomimo w 100% ręcznej roboty – sprawdza się znakomicie i świetnie tłumi podmuchy powietrza.

Do wykonania deadcat’a będą potrzebne (wymiary do Zoom H1):

  • kawałek sztucznego futra o wymiarach 16 x 9 cm (materiał był brązowy, wiec prysnąłem go lekko matowym lakierem w spray’u, żeby lepiej komponował się z zestawem i nabrał nieco łobuzerskiego charakteru)
  • kawałek czarnego materiału, w którym poprowadzimy gumkę o wymiarach 16 x 5 cm
  • gumka okrągła (ok. 0,5 m, ja złożyłem na pół)
  • stoper (gumkę i stoper dostałem tylko w kolorach takich, jak na zdjęciu; dlatego naturalnie – prysnąłem czarną farbą w spray’u)

Najpierw zszywamy kawałek sztucznego futerka w coś, przypominającego arkadę, a czarny materiał składamy na pół i zszywamy (na końcach czarnego materiału zrobiłem zakładki do wewnątrz, żeby wyglądało ładniej):

Następnie czarny materiał wszywamy do wewnątrz powstałej kieszonki. Gdybym robił to na maszynie – na pewno najpierw przyszyłbym czarny materiał do futerka. Jednak w przypadku szycia ręcznego nie robiło to aż takiej różnicy.

Po wywróceniu wszystkiego na właściwą stronę, przeprowadzeniu gumki (przy pomocy agrafki) i założeniu stopera, mamy bardzo funkcjonalną i taniutką mufę. Ja dodatkowo zabezpieczyłem końcówki gumki rurką termokurczliwą, żeby się nie strzępiły podczas użytkowania.

 

Pliki załączone do artykułu:

Ocena: 5/5 (głosów: 4)
Blackfrog - patron działu Druk 3D

Podobne posty

2 komentarzy do “Uchwyt do mikrofonu/rejestratora [Zoom H1] + bonus

Odpowiedz

anuluj

Nie przegap nowych projektów!

Zapisując się na nasz Newsletter będziesz miał pewność, że nie przegapisz żadnego nowego projektu opublikowanego w Majsterkowie!

Od teraz nie przegapisz żadnego projektu!

Masz uwagi?