Budowa domowego serwera (Linux)

Budowa domowego serwera (Linux)

Witam

W dzisiejszym poście przedstawie projekt domowego serwera.

Jest to post bardziej software-owy, dotyczący konfiguracji systemu i kilku usług w systemie Linux.

Hardware w opisany w tym poście przetrwał kilkumiesięczny test bez awarii, więc stabilność opisanych rozwiązań jest dosyć duża i po skonfigurowaniu możemy wręcz zapomnieć o konfigurowaniu czegokolwiek.

Opublikuj swój projekt i odbierz 50% rabatu do wykorzystania w sklepie Nettigo.pl

Kieruje go głównie do niezbyt zaawansowanych użytkowników, szukających rozwiązania które będzie stosunkowo tanie oraz posiadało zadowalającą ilość funkcji.

Założenia projektu

  • Tani i wielozadaniowy komputer multimedialny, stojący gdzieś koło telewizora lub w warsztacie :)
  • Funkcjonalność NAS-a
  • Synchronizacja danych pomiędzy urządzeniami, stosunkowo prosta i rozbudowana
  • Uwolnienie komputera stacjonarnego od drukarki, funkcja printserwer-a
  • Klient Torrent
  • Możliwość udostępnienia plików bezpośrednio z serwera, wewnętrznego serwera www i MySQL
  • Możliwość podłączenia kamer (monitoring)*
  • Możliwość instalacji pronterface-a / Printrun(Drukowanie 3D)*

*W przyszłości

 

Dlaczego nie NAS, Gdzie jest Raspberry pi?

Koszt dobrego i funkcjonalnego NAS-a jest zbliżony do budowy takiego komputera, lubię też zostawić sobie furtkę do poszerzenia funkcjonalności.

Raspberry pi obsłuży większość tych założeń i z powodzeniem można wykonać większość czynności wręcz kopiując polecenia i „wrzucając” je w terminal maliny, u mnie wybór padł na złożenie względnie energooszczędnego komputera.

Sprzęt i koszty

Wariant ekonomiczny

  • Raspberry pi
  • zasilacz
  • Karta pamięci
  • Dysk twardy (jeśli chcemy przechowywać dużą ilość danych)
  • Aktywny USB hub

Koszt  ok. 250 zł (bez dysku)

Wariant Rozbudowany

  • Płyta główna + procesor
  • zasilacz
  • dysk twardy
  • Pamięć ram
  • Obudowa

Konfiguracja jaką zastosowałem ( i przetestowałem)

Zasilacz 500watt [No name]-  Wyciągnięty z pudełka, niekoniecznie najwyższych lotów i z pewnością przesadzony.

Obudowa Cooler Master N200 – Spokojnie można zamienić ja na tańszą, używaną.

Pamięć ram – 4gb DDR 3, Goodram wyciągnięty z pudełka.

Dysk twardy WD Red 1TB WD10EFRX- Przeznaczony do pracy 24/h  po kilku miesiącach pracy żadnych bad sector-ów, i błędów (Jeśli komputer ma pracować 24h warto zainteresować się niniejszym dyskiem

Procesor AMD Athlon 5350 2.05GHz – Jeśli ktoś chce ciąć koszty można wybrać niższy model (Sempron 3850)

Płyta główna Asus AM1L-A –  Z początku nie byłem do niej przekonany, działa jak należy.

Koszt ok  600 zł

 

Jeśli posiada już ktoś niektóre części oczywiście może je wykorzystać, kwestia jedynie kompatybilnośći.

Przygotowanie sprzętu i instalacja oprogramowania.

 

#1 Raspberry

Procesu instalacji Rapsbiana nie będę tutaj zbytnio opisywać, odsyłam do filmiku który znajduje się na kanale firmy Botland: Filmik tutaj

#2 Komputer

W moim wypadku wybrałem Dystrybucje Ubuntu Linux, jeśli ktoś zamierza stworzyć taki serwer na mniej wydajnym lub starym komputerze polecam użyć Debiana, proces instalacji jest podobny w wypadku gdy ktoś miałby problem z instalacją zapraszam do zadawania pytań w komentarzach.

  1. Pobieramy obraz systemu ze strony http://www.ubuntu.com/download/desktop

Wybieramy wersje 32 lub 64bit (Proponuje wybrać wersje z wydłużonym wsparciem – LTS)

 

ubuntudownload

 

2. Po pobraniu wypalamy obraz na płycie DVD lub kopiujemy na pendrive (warto użyć Unetbootin lub YUMI)

3. Instalujemy system operacyjny

Wybieramy język polski, ustawiamy naszą strefę czasową oraz login i hasło.

Zrzut ekranu z 2015-11-14 16:08:55

Zrzut ekranu z 2015-11-14 16:09:18

Zrzut ekranu z 2015-11-14 16:10:49

Dla wygody można włączyć automatyczne logowanie, chyba że mamy kogoś wścibskiego obok nas :)

# W tym etapie robimy sobie przerwę na kawę, trwa pobieranie plików i instalacja systemu.

Zrzut ekranu z 2015-11-14 16:11:03

Gdy wrócimy z kawy powinniśmy ujrzeć

urucgom ponownie

Uruchamiamy komputer ponownie i bierzemy się za konfiguracje.

 

Instalacja oprogramowania

Uruchamiamy terminal i rozpoczynamy proces  konfiguracji.

Dodajemy repozytoria oprogramowania

Wpisujemy w terminal :

wpisujemy hasło

Następnie na końcu dodajemy następujący kod

 

Klikamy ctrl+o enter, a następnie ctrl+x

 

Następnie dodajemy kolejne repozytorium (tak wiem można dodać jak wyżej :) )

 

 

Aktualizujemy listę repozytoriów i instalujemy aktualizacje systemowe

W tym momencie przechodzimy do instalacji potrzebnych nam pakietów

Czekamy chwilę na pobranie

Tworzymy serwer apache2 oraz MySQL

Instalacja apache

Instalujemy MySQL

Konfiguracja

Nadajemy stałe ip urządzeniu.

Naciskamy na ikonkę ” ikonka połączenia

Wchodzimy w zakładkę „Modyfikuj połączenia”

inf o połączeniu

Wybieramy rodzaj połączenia i naciskamy modyfikuj

modyfikuj

Wchodzimy w zakładkę Ustawienia ipv4

internety

Jeśli znamy parametr, wpisujemy je ręcznie, w przypadku gdy nie mamy takiej wiedzy można posilić się zakładką informacje o połączeniu i przepisać parametry.

Adres [IP] będzie przydatny w wypadku gdy będziemy chcieli skonfigurować funkcje print serwera, czy zdalnie wyłączyć komputer za pomocą Webmin-a.

Konfiguracja CUPS – funkcja print serwera

wpisujemy http://localhost:631

cups

Przechodzimy do zakładki „Printers” i wybieramy drukarkę podłączoną do komputera.

cups1

 

Wybieramy z rozwijanej listy „Set As Server Default”, po czym wyskoczy komunikat o certyfikacie, dodajemy go do wyjątków i w tym miejscu nasza konfiguracja się kończy.

W przypadku komputerów pracujących z systemem Linux w tej samej sieci drukarkę system doda automatycznie, w przypadku systemu Windows należy ją dodać ręcznie Więcej [tutaj]

-Owncloud

Wpisujemy w przeglądarkę http://localhost/owncloud

Wpisujemy login i hasło pierwszego użytkownika, owncloud na serwerze zainstalowany.

Klient owncloud :Tutaj

Webmin – panel administracyjny

dostępny pod adresem https://localhost:10000

Kodi- Ustawiamy autos tart

Ten proces jest stosunkowo prosty i wymaga dosłownie chwili.

W Prawym górnym rogu naciskamy  wyloguj i wybieramy opcje „wyloguj”

Następnie gdy ukarze się nam ekran logowania naciskamy na logotyp Ubuntu

logo ubuntu Po naciśnięciu pojawi się nam lista dostępnych środowisk graficznych, wybieramy „Kodi”,logujemy się i gotowe :)

 

 

 

Minidlna  – konfiguracja według uznania

Moja przykładowa konfiguracja

 

Efekt (Playstation 3)

IMG_0564

Klient transmission

Dostępny pod http://localhost:9091 login i hasło takie jak do systemu.

 

 

Komputer w internecie – jak udostępnić „zdjęcia kotków” i zdalny dostęp.

Moim sposobem na udostępnianie tymczasowe plików np. zdjęć, archiwów i innych plików jest użycie ngrok

Konfiguracja jest stosunkowo prosta, pliki wrzucam do katalogu /var/www/html/jakiśkatalog lub przy użyciu owncloud-a

Adres zmienia się z każdym uruchomieniem skryptu, a gdy chcę udostępnić na dłużej dany katalog (utrzymać adres) dodaję komendę screen przed „./ngrok http 80”

Jeśli chcemy mieć dostęp do komputera z drugiego końca świata, warto zainstalować „TeamViever” i skonfigurować go tak aby uruchamiał się z autostartem oraz  ustalonym przez nas hasłem.

Warto też zaopatrzyć się w pozostałych urządzeniach klienta ssh  Putty (windows), JuiceSSH (Android) lub inny odpowiednik – więcej w podpunkcie niżej

Terminal da się lubić

W terminalu możemy wykonać wiele czynności które wykonujemy normalnie przy użyciu myszki i klawiatury w trybie graficznym, warto się z nim zapoznać oraz z kilkoma komendami mniej lub bardziej przydatnymi

 

Więcej komend Tutaj

 

Projekt z którym warto się zapoznać

https://majsterkowo.pl/raspberry-pi-serwer-samba-mpd-dac/

 

Uprzedzając pytania i.. 

Czy to jest darmowe? – Całość oprogramowania jest bezpłatne, jedynym kosztem jest sprzęt.

Wszystko okej, ale można było zrobić to tak i tak.. – Oczywiście, starałem się to opisać tak by osoba która ma średnie pojęcie w informatyce była w stanie sobie poradzić.

Nie działa, nie instaluje się! – Jeśli coś nie działa jak należy zapytaj w komentarzu, kto pyta nie błądzi. 

Po co komu środowisko graficzne w domowym serwerze? – Niedzielnemu użytkownikowi łatwiej będzie pogrzebać w środowisku graficznym niż w terminalu, można uruchomić domyślnie uruchamiać kodi i „cieszyć się multimediami”

Dlaczego unity, nie GNOME ? – Wg mnie kwestia gustu

 

 

Więc dotarliśmy do końca, myślę że niniejszy tekst pomoże komuś w starciu z tajemniczo brzmiącymi liniami komend, kodów, cyferek i gąszczu angielskiego. Prawdopodobnie dla części majsterkowiczów nie jest to nic odkrywczego, lecz nie raz spotykałem się z postami  gdzie ludzie pytali o tego typu teksty. Jestem otwarty na opinie i pomysły co jeszcze można „dorzucić do kociołka”.

Pozdrawiam

Ocena: 3.5/5 (głosów: 78)
Nettigo - patron działu Elektronika

Podobne posty

73 komentarzy do “Budowa domowego serwera (Linux)

  • Szybciej i bez takich problemow postawilbym to na czystym FreeBSD zamiast uzywac czegos takiego.
    Nawet kompletnie zielony uzytkownik nie powinien miec wiekszych problemow przy instalacji BSD i Samby wg dostepnych w necie instrukcji.

    Odpowiedz
  • Przeglądając pobieżnie artykuł muszę stwierdzić, że lepiej kupić gotowy NAS.
    Żeby złożyć naprawdę dobry NAS o niewielkich wymiarach w estetycznej obudowie i tak trzeba wydać kwotę porównywalną do gotowego.

    O ile przy słabszej wersji można by dyskutować bo przy włożeniu niewielkiego wysiłku coś tam się zmontuje. Rewelacja to nie będzie ale za 800 złotych trudno tego oczekiwać.

    Natomiast wersja z z Athlonem to kompletny bezsens.
    bardzo duży pobór energii zupełnie dyskwalifikuje ten sprzęt.
    NAS do domu, który pobiera 80 W i więcej to jakieś nieporozumienie :E
    Niewiele więcej pobiera mój komp (bez monitora) podczas normalnej pracy :)

    Odpowiedz
    • ja zrobiłem NAS własnie opartego o freeNAS z tego co miałem w domu pod ręką(starego nieużywanego kompa na ddr1, athlonXP, 2 sata1 na płycie) dołożyłem do tego kontroler 4 x sata na PCI i zasilacz 500W i teraz mam w tym 3x 640 Samsunga + 3 x 1,5 T samsunga + 80 na ide na system. działa to w tej konfiguracji już ponad rok. a możliwości konfigurowania firewalla i vlanu’ów nieopisane i chyba w żadnym z gotowych rozwiązań soho nie ma tak wielkich możliwości konfiguracyjnych… już nie mówiąc że bez dysków koszt pudła wynosił 120 zł (za zasilacz)

      Odpowiedz
    • Budowanie własnego NAS’a to bardzo fajna sprawa. Ci którzy uważają dedykowane rozwiązanie za lepsze niech pokażą mi NAS w cenie do 1000 złotych z funkcjami:
      – szyfrowanie dysków

      Odpowiedz
    • Może i lepiej, ale mam pomysł. Zamiast klecić NAS ze złomu, który każdemu z nas gdzieś tam się wala albo wydawać niemałe pieniądze na gotowy serwer, może lepiej byłoby rozważyć zaadaptowanie jakiegoś cienkiego klienta jako NASa? W końcu serwer taki nie wymaga bóg wie jakich parametrów (choć tutaj, to już raczej kwestia gustu i indywidualnych potrzeb), a mało, że będzie lepszy od maliny, wyglądał estetycznie, ze stosunkowo niewielkim poborem prądu (coś w granicy 20-24W) to koszt całej zabawy wyjdzie w granicy 110 – 300zł + dysk. Wspominałem, że większość jest chłodzona pasywnie co oznacza bezgłośną pracę? (No, nie licząc mielenia dysku, ale zawsze można mu wrzucić SSD)

      Przykład? Proszę bardzo. HP t5740 z podłączonym dyskiem. Koszt niewielki, a zrobi swoje.
      Osobiście używam starszego t5730 z 2GB RAM i dyskiem 640GB. Koszt całej zabawy: 0zł + trochę czasu na konfigurację. Terminal dostałem od brata, który nie miał pojęcia co z nim zrobić, a dysk walał się wśród gratów.

      Może nie jest demonem jeśli chodzi o parametry, ale udźwignie w zasadzie wszystkie podstawowe usługi, tj. torrenty, backup danych, udostępnianie plików, serwer druku, magazyn danych dla moich zabawek, które raz na jakiś czas sobie polutuję, serwer bazodanowy, serwer apache do testowania stron, VPN itp.

      Odpowiedz
      • Mały update: Zastąpiłem HP t5730 Dellem SX280 z Pentium 4 2.8GHz (Procek będzie do zmiany), 4GB RAM. Dysk został ten sam. W zasadzie to tylko przełożyłem go do „nowego” sprzętu. Wielkich zmian nie ma nie licząc dodania ownClouda i teamspeaka. W końcu te 640GB nie może się marnować. Całość zjada może 118MB ramu (chciałem sprawdzić jak nisko da się zejść. W przypadku maliny było to 18MB i nie zapomniałem dać zera, dało rade zejść do 14-18MB), Zostaje sporo miejsca na odpalenie bardziej wymagających aplikacji. Zmiana podyktowana była chęcią odpalenia własnego serwera lanowego dla jednej gry.

        Minus to to, że zamiast 20W zrobiło się 70 i trochę hałasu przez chłodzenie aktywne, ale nie jest aż tak źle. Koszt całej zabawy – niecałe 100zł.

        Odpowiedz
  • Niektórzy nie potrzebnie sie przy….ja. Jak ktoś będzie sie czuł na silach to będzie grzebał i sam sobie takiego nasa postawi. A jak ktoś nie umie, nie chce mu sie, ma kasę, albo po prostu nie, to kupi sobie gotowca.
    Mnie interesują takie sprawy, mam starego lapka z uwalona matryca, jak znalazl na NASa (Toshiba Celeron M 1.6GH, 512MB):
    – zostawić baterie (i tak trzyma 10min) jako krotki UPS. Czy zużycie prądu z/bez baterii znacząco sie rożni. według mnie nie istotne ale moge sie mylic.
    – Na czym uruchomić obsługę DLNA, nie musi byc to taka łopatologiczna dystrybucja jak wyżej opisana. ważne zeby z tv dziecka dalo sie bezpośrednio filmy uruchamiać
    – raczej jako router postawie osobne urządzenie roter+wifi+switch (obsluga GE)
    – w sieci dwa tv z interfejsami eth, dwa lapki (wifi), deskop i kilka smartfonow
    – obsługa torrenta, emule, www, vpn (rozumiem ze jak będzie linux to bez problemu sobie zainstaluje ;)
    – dysk zew na usb 2.0 w Raid1 (backup itp) dobrze zeby z trucryptem smigal
    i to wszystko

    Odpowiedz
    • Backup – ogólnie to super ciekawy problem w warunkach domowych. Zwykle jest tak, że nawet jeśli ktoś już używa czegoś w rodzaju centralnego NAS-a to nie ma zasobów aby zawartość tego NAS-a backupować. Zwykle jest więc tak, że NAS robi za archiwum i backup w jednym. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów jak NAS-a szlag trafi ;P

      Odpowiedz
    • MiniDLNA działa nawet na routerze z OpenWRT nie mówiąc już o dużych linuxach. Dysk na USB to głupi pomysł biorąc po uwagę, że magistrala przy spadkach napięcia może rozłączyć i nawet montowanie po blkid nie pomoże. Lepiej włóż w miejsce DVD.

      Ogólnie to użycie tego celka jest bez sensu, kup za 10 zł na alldrogo jakiegoś Pentium M. Będzie szyciej i dużo mniej energii łyknie. Celek ma tylko throttling, a pentium będzie miału już speedstep.

      Odpowiedz
  • Rewelka! Dzięki, właśnie planowałem poskładać jednego złoma na taki serwerek i rozglądałem się za softem. Pewnie na pierwszy ogień poszedłby właśnie FreeNAS, a tu taka piękna podpowiedź. Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy!

    Odpowiedz
  • Podoba mi się. Mam jakiś tam złom (Athlon X2 7750 i 6GB RAM) i spełnia te zadania co we wpisie, tylko że pod kontrolą Windows Vista HP. Do administracji – TeamViewer. Teraz pytanie, czy na Windows nie łatwiej ?

    Odpowiedz
    • Przyzwyczajonemu do windowsa zapewne byłoby i będzie łatwiej, niemniej jednak jestem użytkownikiem linuxa i tak wyszło :).
      Trzeba brać pod uwagę fakt stabilność mniejszej lub większej systemu Windows. Jeśli mamy licencje/lub lecimy na piracie możemy przenieść praktycznie całość na windows, klient owncloud-a czy dlna nie stanowi problemu. Kwestia tego co kto lubi. Jak to mawiał mój nauczyciel „Jeden woli córkę, drugi teściową” ;)

      Jeżeli chce ktoś uruchomić taki serwer na windowsie też jest możliwość, kwestia konfiguracji i stabilności. Jeśli są chętni bym opisał to na windowsie nie widzę problemu. Nie skreślam windowsa, lecz według „starych legend” nie jest tak stabilny jak linux, co Łukasz jakiś czas temu podważył pokazując statystykę kilku miesięcznej pracy Windowsa.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
    • Ciekawe, że zawsze się znajdą maruderzy co mówią „Po co mi to”. Jak jeden z drugim ma za mało wyobraźni żeby zrozumieć po co, to niech sobie kupi gotowy NAS albo używa przenośnego dysku. Jak co chwilę na tym portalu użytkownicy zachwalają Windows Phone to nie piszę w komentarzach, że nie mam zamiaru kupować z nim telefonu ;)
      Sam w podobnych celach używam zwykłego (L)Ubuntu, ale i funkcjonalności jakich potrzebuję są niewielkie. Ale jak będę miał trochę czasu to może spróbuję z OMV ;)

      Odpowiedz
  • Szczerze mówiąc – jak już chcemy bawić się we własny serwer to proponuje jednak „pomęczyć” się z klasycznymi dystrybucjami z ssh i konfiguracjami w plikach tekstowych. Bo jak coś się niedobrego dzieje w tych klikanych zestawach to jest kaplica i nikt nie wie o co chodzi…
    Analogicznie – tak jak w sztuce: najpierw pokaż że umiesz malować portrety i landszafty, a później idź w abstrakcje czy inne kubizmy :)

    Dlatego proponuje do serwera np. Centosa i się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć porządnie obsługiwać serwery, a później wspomagać się nakładkami – jak ktoś wciąż będzie miał taką potrzebę.

    Odpowiedz
    • To jest niezgodne ze sztuką.Wszystkie panele webowe są dla lamerów.
      Ja osobiście polecam Raspberry Pi, pobór energii jest kilkadziesiąt razy mniejszy, niż sprzętu przedstawionego w poście.

      Dodatkowo można utuchomić na nim serwer dlna, który będzie streamował filmy i muzykę w domu .

      Odpowiedz
      • Mam RPi od samego początku i uwierz mi używanie go do pracy nad plikami dla 2-3 osób naraz mija się z powołaniem ;) Zwalony SoC przy równoczesnej pracy usb i lan procek się zarzyna. Do innych rzeczy jak najbardziej się nadaje.

        Odpowiedz
      • Oj, Malinka lubi się zagrzać. Moja jest od początku podkręcona do 1GHz i potrafiła bez trudu zbliżyć się do 80 stopni. Zdjąłem górny dekiel obudowy, założyłem radiatory na najbardziej wrażliwe elementy. Temperatura spadła poniżej 60 stopni. Chodzi 24/7. Wyjątkowo dobrze wydane pieniądze :-)

        Odpowiedz
    • Zaleta takiego podejścia jest jeszcze jedna: Można sobie skroić system tak jak się tylko zechce. Priorytetem jest niskie zużycie zasobów? (bo np mamy tylko 512MB RAM) – nie ma problemu. Po 10 minutach serwer będzie wciągał 14 – 38MB RAM w idlu. Potrzebujesz tylko x, y, z… proszę bardzo. A jeśli nawet gdzieś po drodze coś pójdzie nie tak, to przynajmniej będziemy wiedzieć co to było XD

      Odpowiedz
  • Super wpis dawno nie było tak ciekawego poradnika i nie musisz tak zaciekle bronić tematu bo moim zdaniem ten wpis obroni się sam, bo dzięki takim poradnikom bardziej ambitny klikacz ma szansę na przygodę na wyższym poziomie:) czekam na więcej.

    Odpowiedz
  • Zasadniczo urządzenie które świadczy X usług z definicji nie jest już NASem, a zwykłym serwerem danych usług. Urządzenia obecne na rynku znacząco odbiegają od tego czym jest sam NAS.

    Odpowiedz
  • Domowy NAS w formie zaprezentowanej jest przeznaczony dla informatyków, pasjonatów technologii IT, ewentualnie użytkowników z jakimis bardzo nietypowymi potrzebami.
    Dla pozostałych osób które mają nawet kilka komputerów w domu jest to zbędny, drogi, zajmujący miejsce i pobierający prąd gadżet.
    Argumenty:
    – dokumenty bieżące, ważne najlepiej przechowywać-synchronizować z chmurą (darmowe dropbox, google dysk itp.); dostęp z każdego miejsca, bezpieczeństwo danych na poziomie nieosiągalnym w domu,
    – zdjęcia i filmy rodzinne- trzymać można w dwóch miejscach, dysk zewnętrzny podłączony np. do routera (jak ktoś chce można po dlna oglądać na tv) plus kopia okresowo wykonywana na obojętnie jakim dysku, który jest offline (fizycznie odłączony od prądu oraz sieci).
    Innych zastosowań NAS dla przeciętnego usera nie widzę.

    Odpowiedz
    • nietypowym potrzebami jest przechowywanie zdjęć? Widziałeś wydajność takiego routera oraz serwowania plików przez niego. Nie mówię, że ZU to nie wystarczy bo wykorzystanie takiego Routera wystarczy 80% użytkownikom, którzy nie potrzebuj dużej przepustowości.

      Co do Dropboxów itp. rozwiązaniom to dla 1 usera jak najbardziej, bo przy większej ilości domowników trzeba będzie wykupić dodatkowa przestrzeń aby wszystko się zmieściło. Jestem jednym z tych 20% który potrzebuje takiego NAS-a ;)

      Odpowiedz
      • Dokumenty bieżące, ważne najlepiej przechowywać-synchronizować z chmurą (darmowe dropbox, google dysk itp.); dostęp z każdego miejsca, bezpieczeństwo danych na poziomie nieosiągalnym w domu, ”

        Ja bym powiedział że dokumenty bieżące najlepiej przechowywać na domowym serwerze, który jednocześnie będzie synchronizował je z chmura co da dostęp z każdego miejsca nawet jeśli chmura przestanie nagle działać i zapewni znacznie większe bezpieczeństwo danych na poziomie nieosiągalnym przez samą chmurę

        Odpowiedz
        • Zważywszy na fakt, że każdy komercyjny dostawca chmury może Ci od tak wy*ć konto bo ma takie widzimisie(jak chociażby przypadki ze skydrive) to tak, każde zabezpieczenie wykonane we własnym zakresie jest lepsze niż firm trzecich.

          Odpowiedz
    • Czy aby napewno mija się z celem? Ile tego darmowego miejsca masz w chmurze? Mi na same zdjęcia z telefonu nie starcza. Co prawda wyżej wymienione rozwiązanie, zwłaszcza w oparciu o RPi, to raczej ciekawostka, że może coś takiego działać. Osobiście mam NAS postawiony na Arch-Linuxie(minimalna instalacja) + dyski w RAID + owncloud, i zamiast parunastu darmowych GB w różnych chmurach, mam swoją z paroma TB, do której mam dostęp z każdego miejsca.

      Odpowiedz
    • Wydaje mi się że nie mam wielkich wymagań:
      – przechowywanie muzyki i dostęp do niej przez przeglądarkę w pracy, z telefonu w samochodzie czy gdziekolwiek jestem
      – podobnie ze zdjęciami
      – synchronizacja z dropboxem etc., ja właściwie zostałem przy domowej chmurze
      – torrent na serwerze
      – na czas urlopu włączę kamerę pod serwer i będę mógł kontrolować domostwo, w połączeniu z czujnikiem ruchu będzie jak zaprzyjaźniony sąsiad :)

      Oczywiście kopia ważnych danych na dodatkowym nośniku, mimo raid1 w serwerze – jeśli ktoś się włamie na serwer to mam kopię

      Odpowiedz
    • Dla przykładu podam moje zastosowanie NAS, jako przeciętnego użytkownika:

      dla dziecka utworzony katalog Bajki i udostępniony na jego laptopie dodatkowy dysk sieciowy z dostępem tylko do bajek.

      Katalog Muzyka, Filmy, Seriale udostępnione w sieci lokalnej – odtwarzanie na dowolnym domowym urządzeniu zawartości – komputer, telewizor, tablet, komórka

      Na każdym komputerze ustawiona kopię bezpieczeństwa na dysk sieciowy. Dodatkowa kopia NAS’a na zewnetrzny dysk (mam niestety NAS jednodyskowy)

      Drukarka podpięta do NAS’a – dostęp ze wszystkich domowych urządzeń.

      Odpowiedz
    • Grzegorz. > Innych zastosowań NAS dla przeciętnego usera nie widzę.

      Może nie tylko NAS, ale maszyna która pełni role domowego serwera. Czasami się przydaje. Jakiś czas temu brat kupił sobie obudowę Qubz E-Q5 za jakieś małe pieniądze. Złożyliśmy w niej mały domowy serwer: płyta Intel DN2800MT z zasilaniem DC (tak jak laptopy), do tego karta WiFi Intel 6235, RAM i jakiś dysk SSD (aktualnie czeka na instalacje dysk na mSATA). Do tego dokupione zostały dwie anteny sieci bezprzewodowej. Jak widać zestaw całkowicie pasywny pod względem chłodzenia. W związku z tym, że użytkownik nie ma nic wspólnego z IT zainstalowany został posiadany już wcześniej Win7. Dzięki łączności bezprzewodowej serwer można uruchomić gdziekolwiek w mieszkaniu, aby tylko w pobliżu gniazdka elektrycznego. I wszystko gra i buczy (a w zasadzie nic nie buczy – zupełna cisza).
      Ostatnio zestaw ten przydał się do „ratowania” Windowsa 8.1 (laptop) po feralnej aktualizacji producenta powodującej BSoD. Dzięki temu rozwiązaniu laik prowadzony przeze mnie był w stanie naprawić laptopa, bo w serwisie to pewnie zrobili by przywrócenie systemu z partycji Recovery.

      Wracając do tego domowego serwerka. Jest bezgłośny, nie pobiera za dużo energii, można się do niego dostać w domu przez RDP, albo ze świata poprzez TeamViewer. Służy jako NAS, sporadycznie do torrentów lub innego typu ściągania, np obrazu systemu Windows i utworzenia bootowalnego pendriva, potrzebnego do naprawy laptopa.
      Ja jako człowiek IT mam serwer zbudowany w obudowie zdecydowanie większej niż Qubz, jest nią Lian Li PC-Q08B (mITX). Trochę więcej dysków bo NAS, dlna, wirtualne maszyny, itd… I żeby było śmieszniej sprzęt stoi w salonie i często jest brany za subwoofer :)
      Miałem domowe NASy, ale to było jednak za mało jak dla mnie.

      Odpowiedz
  • WItam, zdecydowałem sie na takie rozwiązanie i zamieniłem swojego EeeBoxa właśnie w taki server ogólnie jestem zadowolony nie sprawia zadnych problemów ale dzisiaj pojawił sie problem, no kiedyś musiał :) a mianowicie posiadam router z upc i do niego miałem wpięty kolejny tplink i z niego ciągneło wszystkie ustawienia dhcp podczas instalacji omv, tplink sie wieszał ze starości i podpiołem wszystko czyli omv i inne moje media które maja dostep do neta, reakcja była taka, ze wszystkie urządzenia dostały adresy IP tylko nie moj EeeBox omv mało tego kabel sieciowy jest podłączony a na routerze nie ma zadnej reakcji, ze coś jest wpięte, jak server sie uruchamia czyli przez 5s na routerze widać połączenie ze karta jest podłączona po chwili jak system sie zaczyna odpoalać po grubie czyli jak zaczyna sie ładować server, detekcja karty sieciowej na routerze znika, o co chodzi?

    Odpowiedz
  • Wszystko wykonałem zgodnie z opisem na Banana PI z OMV na pokładzie.
    Sprawdzone i stwierdzam że działa IDEALNIE. Mam dostęp do lokalnej sieci oraz do pełnych zasobów mojego OMV. Martwiłem sie na początku bo generowanie certyfikatu trwało trochę długo ale mój biedny Banan podołał.

    Odpowiedz
  • Dziękuje za komentarze, Niestety post nie wydostał się na główną więc myślę wrzucić najwyżej na jakiegoś swojego bloga i pociągnąć dalej temat bo widzę że część osób ninejszy temat zainteresował.

    – Post jest bardziej ukierunkowany software-owo a to że wybrałem taki a nie inny sprzęt jest moim wyborem ponieważ stwierdziłem że będzie dla mnie najodpowiedniejszy. Nikomu nie nakazałem kupywać takiego zestawu bo jest to tylko propozycja. Mam kilku domowników, i stwierdziłem że lepiej postawić taki komputer który obsłuży drukarkę, domową chmurę i będzie to odpowiedniejsze aniżeli kupno dropboxa etc. Podkreślę że mam stosunkowo tani prąd i 20wattów w górę czy w dół nie grało takiej roli, warto też podliczyć sobie czy lepiej opłaca kupić domowy serwer na zdjęcia, synchronizacje niektórych plików etc. + np. Mega z 50gb za darmo.

    Część osób stwierdziła że FreeBSD lepiej by się spisało etc. Nie wątpię, rozwiązań na tego typu usługi jest dziesiątki, ja zaproponowałem swój pomysł a to że jest w jakim miejscu jest to już kwestia drugoplanowa.

    Odpowiadając na pytanie czy można zainstalować SVN i Serwer java, tak da się.

    Jako że mój post nie przebił się na główną to podrzucę linki:
    http://pawelstawicki.blogspot.com/2008/08/instalacja-subversion-pod-ubuntu-lub.html
    http://www.ubuntu-pomoc.org/instalacja-serwera-apache-tomcat-7/

    Odpowiedz
  • Jakoś bałbym się jakiegoś zasilacza NoName w urządzeniu które ma pracować 24/7 – w dużej mierze bez jakiegokolwiek nadzoru… Ale to może tylko i wyłącznie moje dmuchanie na zimne…

    Odpowiedz
  • Ciekawi mnie pomysł na monitoring. Jakoś tego nie widzę …. na motion? Jedna kamera proca zarżnie. Zrzucanie 8 w domu bez motion też się nie wyrobi… Brak 802.3af … etc. Bez sensu.

    Odpowiedz
  • Ja dałbym płytę która może być zasilana z zasilacza 12v takiego zwykłego z zintegrowanym prockiem daje to cisze pracy np. Płyta główna ASRock Q1900DC-ITX

    Odpowiedz
  • Jak nie potrzebujecie dużej wydajności polecam router na którym da się zainstalować np. Tomato, oczywiście taki z portem USB.
    Jeśli chodzi o wydajność szału nie ma, ale do zastosowań domowych wystarcza. O zużyciu energii nie wspomnę, bo router wygrywa już na starcie.
    Poza tym i tak coś musi zarządzać łączem internetowym. Wiem, że można to zrobić na komputerze opisywanym w artykule, ale w takim wypadku, bez dodadkoweko sprzętu się nie obejdzie.
    W moim domu takie rozwiàxanie się dobrze sprawdza.

    Odpowiedz
      • Czy ja wiem?
        5-7 MB/s po Sambie do spokojnego dłubania w domu wystarcza, a tyle wyciąga mój Asus RT-N66U z Tomato na pokładzie. Po ftp idzie szybciej.
        Dla niektórych to „dramat”, ale mi i wielu innym wystarczy.
        Plusem, jak pisałem wcześniej, jest naprawdę umiarkowane zapotrzebowanie na energię. Oczywiście mniej się też nakombinujecie z konfiguracją potrzebnych usług i tomato ma naprawdę fajne wsparcie.
        Wiem, że w środowiskach obsługujących wielu użytkowników to nie wystarcza, ale w domu to są osiągi odpowiednie do nakładów, zresztą większość użytkowników domowych i tak nie posiada infrastruktury sieciowej umożliwiającej dramatycznie wyższe transfery.
        Pozdrawiam.

        Odpowiedz
        • 5-7MB/s to jest całkiem rozsądny transfer. W routerach, które spotkałem do tej pory, nawet przy uzyciu open-wrt transfery rzadko przekraczały 1MB/s przy wykorzystaniu portu USB w routerze.

          Odpowiedz
  • Kiedy zaczynałem przygodę z budowaniem w domu serwera do kopii bezpieczeństwa dużej ilości danych, postawiłem na linuxa i zwykły PC z 12 dyskami 3,5″. Sprawdzało się, ale tylko dlatego że serwer był włączany tylko wtedy kiedy trzeba było zrobić kopię, bądź zaktualizować jakiś zasób. Na co dzień nie wyobrażam sobie serwera na PC, zbyt duży pobór prądu.

    W końcu kupiłem DS215j i bardzo chwalę. Nie wyobrażam sobie grzebania w linuxie żeby ustawić wszystkie funkcje jakie potrzebuje, ale nie neguję budowy własnego NAS’a. Po prostu czasem jesteśmy leniwi albo wolimy wydać więcej i mieć gotowy produkt przystosowany do naszych potrzeb.

    Odpowiedz
  • Nie lepiej zapodać terminal np: HP t5720 !? wciąga to max 25W, całość na windzie XP wiec byle co idzie zainstalować nawet dla laika. Koszt w granicach 70zl + dysk na 2,5 cala do środka ok. 30-40zl na ata-100 (ofkors przeróbka obudowy wg. instrukcji z neta). Użytkuje takie cosik od paru lat jako NAS i utorrent i śmiga aż milo, nawet pseudo monitoring miałem na tym zrobiony oparty na kamerce internetowej.

    Odpowiedz
  • A czemu nie na OMV, testuje od kilku miesięcy i powiem że na starym AMD 3600+ FullHD 50p 26Mbit/s idzie mega płynnie (AVC z kamery).
    Na linuxie nie udało mi się uzyskać takiej płynności.

    Odpowiedz
  • Ciekawy artykuł. Swojego czasu też podchodziłem do takiego tematu. Jednak wszystko zależy od założeń – jeśli tak sprzęt ma stać np. w salonie to dla mnie musi być przede wszystkim cichy. Jeśli ma działac 24/7 to warto zwrócić uwagę na pobór prądu – bo w perspektywie kilku lat pracy koszt początkowy będzie niewspółmiernie niski do kosztów całkowitych.

    Osobiście miałem podobne potrzeby do Twoich – z wyjątkiem druku 3D. W moim przypadku świetnie sprawdził sie NAS Synology DS115j – koszt z dobrym dyskiem 1TB to ok. 600-650 zł i spełnia 200% tego co potrzeba większości użytkownikom (dysk sieciowy, torrent, download manager, klient poczty, web serwer, mozliwość podłaczenia monitoringu itp.

    Odpowiedz
  • Otóż mam pytanie: Czy Sempron 3000+ z 512mb RAM da sobie radę?

    P.S. Po „wypaleniu” pendrive’a z linuxem, bios ani też boot menu nie uruchamiają komputera z niego, pomimo mrygającej diody, i odłączenia innych nośników. Co jest powodem?

    Odpowiedz
    • > Otóż mam pytanie: Czy Sempron 3000+ z 512mb RAM da sobie radę?
      Zależy do czego. Jako serwer NAS powinien, ale RAM przydało by się podwoić.

      self::blockquote
      Może płyta nie obsługuje bootowania z pendrive…

      Odpowiedz
  • Od dłuższego czasu śmigałem na Ubuntu, ale z Debianem nie miałem jeszcze styczności. Teraz chyba jednak przejdę na Debiana – trochę bardziej rozwija umiejętność pracy w wierszu poleceń. Dzięki wielkie, serw śmiga jak należy. ;)

    Odpowiedz
  • Dobry artykuł. Już od jakiegoś czasu chciałem pobawić się w stawianie serwera, ale póki co brakuje mi czasu. Zapamiętam jednak twój artykuł i wykorzystam go, kiedy nadejdzie mój czas :)

    Odpowiedz
  • Ja zrobiłem sibie nasa z terminala Wyse i dysku USB. Dodatkowo karta Wifi tp-link, modem 3g Huawei i mam najbardziej wypasiony router w Polsce na Debianie z 2 GB ramu, Sambą, squidem, ftp, firewallem, dhcp, ftp i owncloudem. Wszystko zarządzane z konsoli. Czysty Debian bez Xsów :)

    Odpowiedz
  • Co do budowania serwera NAS – chyba najłatwiej wykożystac do tego dystrybucję openmediavault :) Dystrybucja oparta na debiania dedykowana do zastosować NAS’owych. Dodatkowo natknałem się na xpenology. Port oprogramowania z Synology.

    Odpowiedz
  • Ubuntu porażka, nie ten sam system co kiedyś. Sam zbudowałem NAS za około 300zł, priorytetem była tańsza konstrukcja od sklepowego NASa, GbE, jak największa możliwość konfiguracji i rozbudowy. Na allegro kupiłem na licytacji płytkę z cpu msi e350ia e45 za około 160zł + ram na olx 2x1GB za 15zł kość + obudowę na allegro za 15 zł „mini tower” po biurowym Fujitsu + dwie kieszenie ata do 5.25″ po 15zł (aktualnie wymontowałem i nie ma to sensu) + adapter CF na SATA 20zł + przemysłowy dysk/karta CF 8GB za 50zł (wcześniej był pendrive – nie polecam, dużo problemów, niestabilnie działa serwer). Zasilacz, dyski, kabelki, wiatraki miałem po starych komputerach. Obudowę trzeba było trochę zmodyfikować bo była przygotowana specjalnie pod konkretne podzespoły które kiedyś tam były. Serwer leży na boku w szafie uruchamiam go tylko jak jestem w domu czyli codziennie po 16 (up po WoL). Pobór około 50W. System OMV (trochę zmodyfikowany, za dużo namieszałem obecnie wymaga reinstalacji ale działa). Dwa dyski na ide z adapterem ide>sata razem 570 GB. Transfer dla plików do ok. 500MB zapis/odczyt ok. 95 MBps, powyżej spada do ok. 39MBps (procesor jest dość słaby więc pewnie dlatego). Ogólnie jestem zadowolony w tej cenie NASa nie dostanę, miałem wcześniej kieszeń sieciową na jeden dysk działał 24/7 rozwiązanie bez sensu. Jak przez 75% czasu jego pracy z niego nie korzystałem bo nie jestem w domu. Rozpatrywałem RPi 2 ale szybko zrezygnowałem ze względu na sieciówkę 100Mbps, myślałem też o Orange Pi (sata, GbE) zrezygnowałem bo dla dysków 3.5″ potrzebny jest osobny zasilacz. Kiedyś może bardziej opisze ze zdjęciami na forum.

    Odpowiedz
  • Witam!

    NASy typu qnap, synology – bardzo fajna sprawa (skonfigurujesz – zapominasz).
    Niestety aby móc korzystać z nich w kilku osobowej sieci trzeba wydać ponad tysiąc złotych (lub znacznie więcej) na samo urządzenie.
    Kupujemy NAS’a po to aby nam robił robotę, a nie po to aby klnąć bo wolno chodzi.
    Tworzenie NAS’a z raspów i innych tego typu uważam za masochizm z racji tego iż daleko im do dobrej wydajności, chyba że komuś to pasuje.
    Moim pierwszym NASem był qnap – latał u mnie ładnych kilka lat – z czasem potrzebowałem więcej mocy i w pewnym momencie został on sprzedany.
    Zbudowałem NAS’a na bazie dwurdzeniowego celerona z 4 giga ramu na płycie Gigabyte N3050N-D3H Mini-ITX (w środku siedzi dysk WDC RED).
    Przerabiałem też NAS’y na terminalach HP (bardzo fajne i ciekawe…o ile mamy dostęp do modułów potrzebnych do rozbudowy – model hp 5740, ściąganie modułu ze stanów jest nieopłacalne).
    Używam terminal fujitsu jako router z pfsense – działa wyśmienicie w sieci gdzie jest około 10 hostów.
    Ale wracając do tematu – każdy tworzy pod siebie.
    Mój NAS ma za zadanie obsługiwać sieć torrent, sambę, ftpa, www (php, mysql) oraz automatyczny backup z hostów.
    W tym roku planowane jest odpalenie serwera iptv dla około 7 urządzeń.
    Przyszłościowo ma jeszcze obsługiwać domoticza na bazie arduino z przekaźnikami i czujnikami pogodowymi.
    NAS działa na OMV, gdzie znajomość linuxa jest dużym plusem (konsola).
    NAS posiada w środku dwa wiatraki – dlatego pracuje sobie w pomieszczeniu gdzie nikt nie śpi.
    Pobór mocy to około 30 Wat.Zapewne wzrośnie po dołożeniu karty z dekoderem dvbs.
    Niestety…coś za coś.

    Odpowiedz
  • Kilka lat temu zbudowałem domowy serwer, który na początku miał być widoczny tylko lokalnie. Z czasem zacząłem go rozbudowywać i dodawać kolejne funkcjonalności. Sprzęt: płyta Intel Atom D510, 4 GB ramu, dysk systemowy Seagate 500 GB, zmieniony niedawno na 1 TB Toshiba, 12-portowy kontroler SATA RAID, 5 dysków 2 TB w RAID 5 na dane. System to Ubuntu server zarządzany z konsoli lub za pomocą Webmina. Zaczynałem od wersji 12, obecnie jest 16. Wszystko działa bardzo stabilnie i bez problemów. Restarty tylko w razie konieczności po instalacji nowego kernela lub ssl (bez problemu uptime ponad dwa miesiące). Pierwotnie serwer miał tylko udostępniać w sieci lokalnej pliki po Sambie. Finalnie, oprócz Samby, jest serwer pocztowy z własną domeną, www (kilka stron z różnymi domenami), ftp, klient torrentowy, chmura na bazie OwnCloud. Sieć lokalna jest 1Gb – realne transfery na i z serwera są na poziomie 60-70 MB/s.

    Odpowiedz
  • siema jest problem mam linux mint i robie to wszysto tak jak ”kazałeś” i problem w tym że pewnych pakietów już niema. przy instalacji tego i tam tego konsola sie drze że czegoś nie ma. co mam teraz zrobić ????? helpplis

    Odpowiedz

Odpowiedz

anuluj

Budowa domowego serwera (Linux)

Nie przegap nowych projektów!

Zapisując się na nasz Newsletter będziesz miał pewność, że nie przegapisz żadnego nowego projektu opublikowanego w Majsterkowie!

Od teraz nie przegapisz żadnego projektu!

Masz uwagi?